USA. Strzelaniny przed kościołem i na pogrzebie. Trzy osoby nie żyją. Biden wzywa do większej kontroli rynku broni

Trzy osoby nie żyją po strzelaninie, do której doszło w czwartek na parkingu przed kościołem Cornerstone na wschód od miasta Ames w stanie Iowa. Strzały padły również na pogrzebie w Wisconsin. Tuż przed zdarzeniami prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden wezwał Kongres do wprowadzenia większej kontroli rynku broni.

"Około godz. 18:51 Biuro Szeryfa Hrabstwa Story otrzymało wiele telefonów pod numer 911 z informacją, że mężczyzna zastrzelił dwie osoby na parkingu kościoła Cornerstone" - przekazały w opublikowanym po godz. 5 czasu polskiego komunikacie amerykańskie służby.

Jak dodano, w wyniku strzelaniny zginęły łącznie trzy osoby, jedną z nich był napastnik. Agencja Reuters informuje, że on sam miał oddać strzał w swoim kierunku. Ofiarami mężczyzny są dwie kobiety.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Do zdarzenia doszło w trakcie odbywających się w kościele uroczystości. Władze kościoła Cornerstone wydały w tej sprawie oświadczenie.

"Wieczorem doszło do tragicznej strzelaniny z udziałem dwóch młodych członków społeczności naszego kościoła. Uważa się, że dorosły mężczyzna zastrzelił te dwie ofiary, a następnie odebrał sobie życie. Ze względu na trwające dochodzenie nie jesteśmy obecnie w stanie podać żadnych szczegółów" - przekazano. Zapewniono o modlitwie za wszystkie osoby, które mają związek z tym zdarzeniem, w tym rodziny ofiar, zaoferowano również pomoc potrzebującym.

W czwartek doszło także do innej strzelaniny w stanie Wisconsin. Na cmentarzu w Racine ranne zostały dwie osoby uczestniczące w pogrzebie. Nikogo do tej pory nie zatrzymano.

To kolejne takie zdarzenia w USA w ostatnich tygodniach. W tym tygodniu napastnik zastrzelił na terenie szpitala w Oklahomie cztery osoby, po czym popełnił samobójstwo. Strzelanina w szpitalu miała miejsce zaledwie osiem dni po tym, jak osiemnastolatek zastrzelił 21 osób w szkole podstawowej w Teksasie i niewiele ponad dwa tygodnie po strzelaninie w stanie Nowy Jork, gdzie zginęło 10 osób.

Zobacz wideo Jak mogą wyglądać dalsze działania Rosjan? Pytamy eksperta

Biden wzywa Kongres do reformy prawa do posiadania broni

Prezydent Joe Biden wezwał w czwartek Kongres do wprowadzenia większej kontroli rynku broni w Stanach Zjednoczonych. W telewizyjnym przemówieniu amerykański prezydent określił przemoc z użyciem broni w USA mianem epidemii.

Prezydent USA przypomniał swoją niedawną wizytę w Uvalde w Teksasie, gdzie uzbrojony w karabin osiemnastolatek zastrzelił 19 dzieci i dwie nauczycielki. Biden powiedział, że broń jest najczęstszą przyczyna śmierci dzieci w Stanach Zjednoczonych.

- W ciągu ostatnich 20 lat od kul zginęło więcej dzieci w wieku szkolnym niż policjantów i żołnierzy na służbie - mówił.

Biden zaproponował wprowadzenie zakazu sprzedaży broni szturmowej oraz magazynków o dużej pojemności. - Jeśli nie możemy zakazać broni szturmowej, to powinniśmy podnieść minimalny wiek jej zakupu z 18 do 21 lat - dodał.

Joe Biden zaproponował też rozszerzenie procedury sprawdzania przeszłości osób kupujących broń, ograniczenie dostępu do broni osobom mogącym zagrażać otoczeniu i pozbawienie producentów broni immunitetu w postępowaniach cywilnych. Biden wyraził nadzieję, że uda się przezwyciężyć impas polityczny i uchwalić zdroworozsądkowe przepisy dotyczące posiadania broni.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: