Francja. "Skromne" dostawy broni do Ukrainy. Ekspert wojskowy: Co mamy im dać? My nic nie mamy

Francja, chcąc zachować dyplomatyczny wizerunek "kraju równowagi", pozostaje dyskretna w kwestii dostaw broni do Ukrainy, a te wciąż są dość skromne - napisał w czwartek francuski dziennik "Le Monde". Dziennikarze wskazali, że ich kraj od dłuższego boryka się z problemem słabego uzbrojenia. Dodają za rządowymi źródłami, że gdyby Francja stanęła w obliczu "intensywnego konfliktu, to samodzielnie przetrwałaby najwyżej kilka dni".

Francja przekazała Ukrainie pociski przeciwpancerne Milan i działa dalekiego zasięgu Cezar (155 mm). Wojskowe źródła mówią też o pociskach rakietowych krótkiego zasięgu Mistral, transporterach personelu czy loretkach z noktowizorami - wymienia "Le Monde" w swoim czwartkowym wydaniu, powołując się na wypowiedzi francuskich wojskowych oraz prezydenta Emmanuela Macrona.

Ukraiński żołnierz (zdjęcie ilustracyjne)Ukraińcy złapali Rosjan w zasadzkę. "Rosyjskie dowództwo jest w szoku"

Nowa szefowa francuskiego MSZ Catherine Colonna zapewniała w poniedziałek w Kijowie, że Francja będzie "kontynuować i wzmacniać" dostawy broni do Ukrainy. Powtórzyła tym samym zapewnienia swojego poprzednika Jean-Yvesa Le Driana.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl >>>

"Le Monde" zwraca jednak uwagę, że dostawy broni z Paryża prezentują się "skromnie" na tle dostaw zapewnianych Ukrainie przez innych europejskich sojuszników. Delegat generalny ds. uzbrojenia Joel Barre ujawnił, że tylko sześć dział Cezar z 76 posiadanych przez Francję zostało wysłanych do Ukrainy po "zaadaptowaniu" do lokalnych systemów dowodzenia.

Zobacz wideo Kwaśniewski: Oczekiwałbym, że zostanie podjęta decyzja o nadaniu Ukrainie statusu kandydata do UE

Francuski ekspert wojskowy: Jaką broń mielibyśmy dać Ukrainie? My nic nie mamy

"Konflikt rosyjsko-ukraiński uwypuklił pewien słaby punkt Francji, a mianowicie braki w artylerii" - twierdzą eksperci w artykule. Dodają, że "ciche obawy" wśród osób związanych z francuskim MON pojawiały się jeszcze przed wojną w Ukrainie. Z kolei w rządowym raporcie z lutego br. napisano ponoć wprost, że "Francja z takim uzbrojeniem, jakie ma obecnie, nie byłaby w stanie samodzielnie przetrwać konfliktu o dużej intensywności dłużej niż kilka dni". - Nie wiemy, co im [Ukraińcom - red.] dać, bo nic nie mamy - twierdzi anonimowy ekspert wojskowy, z którym rozmawiał francuski dziennik.

USA przekażą Ukrainie wyrzutnie rakietowe High Mobility Artillery Rocket System (HIMARS)Ambasadorka USA: Ukraina sama zadecyduje o zasięgu uderzeń HIMARS

"Le Monde" porównuje wartość broni przekazywanej Ukrainie przez USA, która szacowana jest na nawet 5,3 mld dolarów, Estonii, która ma wydać 240 mln euro oraz Francji planującej wydatek na ten cel na poziomie 100 mln euro. Gazeta dodaje, że drugim po Stanach Zjednoczonym państwem, które wysyła najwięcej broni Ukraińcom, jest Polska. Przypomina, że naszym wschodnim sąsiadom wysłaliśmy m.in. około 200 czołgów T-72.

***
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: