Litwini zebrali miliony na dużego drona dla Ukrainy. Turcy postanowili go dać gratis

Ukraina dostanie za darmo dodatkowego tureckiego drona Bayraktar TB2. Chcieli go kupić Litwini, organizując publiczną zbiórkę. Jednak kiedy litewski minister obrony przyjechał do Turcji dopiąć transakcję, został zaskoczony przez gospodarzy.

Turecka firma Bayraktar oficjalnie oznajmiła, że kiedy tylko dowiedziała się o "szlachetnej" zbiórce Litwinów, to postanowiła przekazać maszynę za darmo. Zgromadzone niemal sześć milionów euro ma zostać przekazane na pomoc humanitarną dla Ukrainy.

Litewski minister obrony Arvydas Anušauskas napisał tymczasem, że część zebranych pieniędzy ma zostać przeznaczona na zakup amunicji dla drona, a reszta na cele humanitarne.

Rzeczony dron ma zostać najpierw przekazany formalnie siłom zbrojnym Litwy, które następnie wyekspediują go do Ukraińców. Cała historia na pewno wzmocni markę dronów Bayraktar, która już jest bardzo silna za sprawą sprawnego marketingu i udanego wykorzystania w Syrii, Górskim Karabachu i Ukrainie. Jak mało jaki współczesny system uzbrojenia, TB2 dorobiły się specyficznego kultu w części środowiska internetowych fanów militariów.

Zobacz wideo

Turecki hit eksportowy

Ukraińskie wojsko intensywnie używa dronów Bayraktar TB2 od początku wojny. Wówczas miało ich około 20, ale już w trakcie walk najpewniej trwały intensywne dostawy zamówionych jeszcze przed wojną kilkudziesięciu kolejnych. Ukraińskie samoloty transportowe wielokrotnie latały z Turcji do Rzeszowa, prawdopodobnie wożąc TB2 i amunicję do nich. Nie wiadomo, ile Rosjanie zestrzelili. Potwierdzonych zdjęciami i nagraniami strąceń było osiem. Rosjanie twierdzą, że zestrzelili już około setki, czyli więcej niż teoretycznie powinni mieć Ukraińcy.

Jest przy tym możliwe, że ukraińskie TB2 poniosły istotne straty. Prawdopodobnie większe, niż te potwierdzone przez cywilnych analityków. Na początku wojny Ukraińcy częściej chwalili się nagraniami ataków przy pomocy Bayraktarów, ale później zaczęli to robić znacznie rzadziej. Być może to niechęć do skupiania na nich uwagi i popychania Rosjan do traktowania polowania na nie ambicjonalnie. Być może efekt strat i bardziej konserwatywnego używania ich w walkach. Na przykład trzymania raczej za swoją linią frontu w celu prowadzenia obserwacji z bezpiecznej odległości.

Klatka z nagrania ataku drona Bayraktar TB2 na rosyjskie pojazdyUkraińskie drony w piątym dniu walk bombardują Rosjan

Broń TB2 stanowią bowiem proste bomby szybujące MAM. Nie mają napędu, ale dzięki skrzydłom potrafią pokonać kilkanaście kilometrów od momentu zrzucenia z drona, jeśli ten leci wysoko. Naprowadzają się na cel, wykrywając oświetlenie go wiązką lasera emitowaną przez TB2. Ważą tylko 22 kilogramy i nie mają wielkiej głowicy, ale nadają się do niszczenia nieopancerzonych, czy lekko opancerzonych celów. Ograniczony zasięg bomb oznacza, że chcąc ich użyć, trzeba wysłać drona blisko przeciwnika i jego systemów przeciwlotniczych.

Polska również ma używać niedługo dronów Bayraktar TB2. W 2021 roku bez wcześniejszego planu zamówiono 24 maszyny. Pierwsza ma trafić wraz z niezbędnym sprzętem do obsługi jeszcze w tym roku.

Więcej o: