Małpia ospa w Europie. WHO zaniepokojone zbliżającym się sezonem festiwalowym

Dyrektor europejskiego oddziału Światowej Organizacji Zdrowia wystosował oświadczenie w związku z potwierdzaniem kolejnych przypadków małpiej ospy w Europie. Jak podkreślił, konieczna jest szybka reakcja na gwałtownie zmieniającą się sytuację.

Dr Hans Henri P. Kluge, dyrektor europejskiego oddziału Światowej Organizacji Zdrowia, wystosował we wtorek 31 maja oświadczenie w sprawie rozprzestrzeniania się wirusa małpiej ospy na kontynencie. Jak podkreślił, mamy do czynienia z "największą i najbardziej rozpowszechnioną geograficznie epidemią małpiej ospy, jaka kiedykolwiek została odnotowana poza obszarami endemicznymi w zachodniej i środkowej Afryce". Mimo że wirus różni się od SARS-CoV-2, doświadczenie nabyte podczas pandemii koronawirusa może pomóc w zahamowaniu rozprzestrzeniania się małpiej ospy.

Zobacz wideo Choroby zakaźne u dzieci - jak je rozpoznać?

Małpia ospa. Dyrektor europejskiego oddziału WHO przedstawił aktualną wiedzę nt. wirusa

Kluge zaznaczył, jak ważne jest obecnie, by kontrolować szybko zmieniającą się sytuację i przedstawił aktualne informacje na temat małpiej ospy, a także założenia, których powinna trzymać się Europa. Jego zdaniem badania wskazują, że już w połowie kwietnia można było mówić o wybuchu zakażeń na kontynencie. Kluge odniósł się także do doniesień, jakoby małpia ospa atakowała głównie osoby homoseksualne. Przyznał, obecnie faktycznie większość przypadków jest kojarzonych z mężczyznami uprawiającymi seks z mężczyznami, jednak może mieć to związek z większą profilaktyką, a sam wirus może zaatakować każdego.

Musimy pamiętać, że małpia ospa jest wywoływana przez wirus, który może zainfekować każdego i nie jest nierozerwalnie związany z żadną konkretną grupą ludzi. Społeczności homoseksualne i biseksualne charakteryzują się wysoką świadomością i szybkimi zachowaniami prozdrowotnymi, jeśli chodzi o zdrowie seksualne ich i ich społeczności. Rzeczywiście, powinniśmy ich pochwalić za ich wczesną reakcję

- przekazał Kluge.

Równocześnie jednak dyrektor europejskiego oddziału WHO wyraził zaniepokojenie zbliżającym się sezonem festiwali i masowych imprez, w wyniku których liczba zakażeń może wzrosnąć. Jak podkreślił, choć większość osób zakażenie przechodzi łagodnie, choroba jest dla nich nieprzyjemna i bolesna, a do tego może trwać nawet kilka tygodni. Nie wiadomo także, jak wirus ten wpłynie na zdrowie osób, które przejdą chorobą poważniej - chodzi przede wszystkim o małe dzieci, kobiety w ciąży i osoby z obniżoną odpornością.

Małpia OspaMałpia ospa już w 26 krajach. WHO ostrzega: Takich chorób będzie coraz więcej

WHO: Ważne, by zatrzymać rozprzestrzenianie się małpiej ospy w maksymalnym stopniu

Kluge zaznaczył jednak, że jak na razie nie ma potrzeby wprowadzania podobnych środków zapobiegawczych jak w przypadku pandemii COVID-19, ponieważ małpia ospa nie rozprzestrzenia się w ten sam sposób. "Ale - i to jest ważne - nie wiemy jeszcze, czy będziemy w stanie całkowicie powstrzymać jego rozprzestrzenianie się" - podkreślił i dodał, że celem WHO jest zatrzymanie transmisji wirusa z człowieka na człowieka "w maksymalnie możliwym stopniu".

Szczególnie istotne jest więc zwiększanie świadomości społecznej nt. małpiej ospy oraz jej objawów, wspieranie organizatorów i uczestników masowych zgromadzeń, przekazywanie im dokładnych wytycznych, wyposażanie placówek opieki zdrowotnej i zespołów zdrowia publicznego w możliwości diagnostyczne i wiedzę umożliwiające szybkie identyfikowanie i potwierdzanie nowych przypadków, czy monitorowanie osób narażonych na zakażenie.

Wirus małpiej ospy - zdjęcie ilustracyjneMałpia ospa - czy może wywołać epidemię? WHO odpowiada

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: