Ukraina. "Zabił cywila, gwałcił jego żonę, groził dziecku". Kolejny rosyjski żołnierz odpowie za zbrodnie

"Do sądu wysłano wniosek w pierwszej sprawie gwałtu podczas wojny" - przekazała prokuratorka generalna Ukrainy Iryna Wenediktowa. Jak dodała, rosyjski żołnierz zabił cywila, a następnie kilkakrotnie zgwałcił jego żonę. Groził również jej małemu dziecku.
Zobacz wideo Katastrofalna eksplozja rosyjskiego czołgu trafionego ukraińskim pociskiem przeciwpancernym Stugna

O wszczęciu pierwszego śledztwa dotyczącego przemocy seksualnej w Ukrainie w trakcie panującej tam wojny, prokuratorka generalna poinformowała 22 marca. W poniedziałek przekazała, że wniosek w tej sprawie trafił do sądu.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Wojna w Ukrainie - zdjęcie ilustracyjneWojna w Ukrainie. Samochód pułapka wybuchł w centrum Melitopola. Są ranni

Wojna w Ukrainie. Zabił cywila, a następnie gwałcił jego żonę

"Michaił Romanow, żołnierz 239. pułku Federacji Rosyjskiej zostanie osądzony za zabójstwo cywila i przemoc seksualną wobec jego żony" - napisała Iryna Wenediktowna. Jak dodała, w "w ramach śledztwa w sprawie tej haniebnej zbrodni wojennej" śledczy ustalili, że w marcu, podczas okupacji rejonu browarskiego (obwód kijowski), Rosjanin włamał się do domu w jednej z wiosek i zastrzelił cywila. "Pijany żołnierz razem z innymi okupantami od razu po zabójstwie kilka razy zgwałcili żonę zmarłego. Rosjanie straszyli kobietę bronią i użyciem przemocy wobec dziecka, które znajdowało się w pobliżu" - przekazała prokuratorka generalna Ukrainy.

"Choć oskarżony nie jest w tej chwili w naszych rękach, nie uniknie sprawiedliwego procesu i odpowiedzialności przed prawem" - podkreśliła Iryna Wenediktowa, udostępniając wizerunek rosyjskiego żołnierza.

W swoim wpisie prokuratorka generalna zaapelowała do osób, które posiadają informacje na temat udziału tego żołnierza w innych zbrodniach wojennych, aby wysłały je za pomocą strony https://warcrimes.gov.ua/ lub skontaktowały się z prokuraturą regionalną w Kijowie.

Wojna w Ukrainie - zdjęcie ilustracyjneWojna w Ukrainie. Siły rosyjskie na obrzeżach Siewierodoniecka

Wojna w Ukrainie. Ofiary rosyjskich oprawców będą musiały poczekać na sprawiedliwość

To, że rosyjscy żołnierze dopuszczali i nadal dopuszczają się na terytorium Ukrainy zbrodni wojennych jest już niemal pewne. Jednak odnalezienie i ukaranie winnych będzie długim i żmudnym procesem. Jak mówiła w rozmowie z Gazeta.pl Arnesa Buljušmić-Kustura, badaczka zbrodni wojennych oraz ocalała z wojny i ludobójstwa w Bośni, "ludzie muszą zrozumieć, że dopóki wojna się nie zakończy, nie poznamy pełnej skali okrucieństw ani szczegółów zbrodni. Wszystko to zobaczymy prawdopodobnie dopiero później".

Jak dodała, cały ten proces będzie długotrwały i skomplikowany. - To niesłychanie długi i zawiły proces, który bardzo mocno zależy od zebranych danych - podkreśliła. 

Więcej o: