Rosjanka została zgwałcona przez 15 wojskowych. "Masowe zbrodnie nawet na terytorium Rosji"

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy udostępniła kolejną przechwyconą rozmowę między rosyjskim małżeństwem. Na nagraniu kobieta przyznaje, że rosyjscy żołnierze, którzy stacjonują przy granicy z Ukrainą, dopuszczają się gwałtów na mieszkankach. - Mamy w prokuraturze tyle zgłoszeń o gwałtach... - mówi Rosjanka.

"Rosyjskie wojsko zaczęło popełniać masowe zbrodnie nawet w Rosji. W obwodzie biełgorodzkim, graniczącym z Ukrainą i wykorzystywanym jako punkt tranzytowy dla raszystów, odnotowano znaczny wzrost zarzutów o gwałt" - napisała na Twitterze Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.

Zobacz wideo

Rosyjscy żołnierze dopuszczają się gwałtów także na Rosjankach. "Zgłaszają się mieszkanki z Wałujki, Urazowa, Wiejdielewki"

Fragmenty rozmowy spisali dziennikarze ukraińskiej agencji prasowej UNN. Jak podają, na nagraniu słychać kobietę, która rozmawia z mężem - funkcjonariuszem, który pracuje w organach ścigania. Rosjanka mówi mu, że po przyjeździe żołnierzy w regionie zwiększyła się liczba zgłaszanych gwałtów.

Przeczytaj więcej informacji z Ukrainy na stronie głównej Gazeta.pl.

Wojna w Ukrainie - rysunek dziecka w domu zniszczonym w bombardowaniuWojna w Ukrainie. Rosjanin opowiedział o gwałcie na 8-latce

- Mamy tak wiele zarzutów o gwałty w prokuraturze... Zgłaszają się mieszkanki z Wałujki, Urazowa, Wiejdielewki - powiedziała mężowi kobieta. Według niej przypadki gwałtów wzrosły wraz z przybyciem rosyjskich żołnierzy z innych regionów.

- Moja mama mówi, że przyjechali do nich żołnierze z Władywostoku, Chanty-Mansyjska i Chakasji - dodała dalej. Kobieta opowiedziała też historię dziewczyny, która nawiązała znajomość z rosyjskim wojskowym. Niestety ta przerodziła się w gwałt, którego na ofierze dopuściło się 15 żołnierzy. 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

"Widzimy więc, że same Rosjanki cierpią z powodu własnej armii. Zastanawiamy się, co powie o tym trendzie kobieta z innej rozmowy SBU, która wezwała męża do gwałtu na Ukraince?" - dodaje w opisie SBU. Wspominaną przez ukraińską służbę rozmowę opisaliśmy w artykule poniżej.

Wojna w Ukrainie (zdjęcie ilustracyjne)Ukraina. Zidentyfikowano Rosjankę, która namawiała męża do gwałcenia

Rosja od początku wojny prowadzi ostrzał obiektów cywilnych, łamiąc prawa międzynarodowe. Zgodnie z art. 8 Statutu Rzymskiego za zbrodnię wojenną uznaje się "zamierzone przeprowadzanie ataku ze świadomością, iż atak ten spowoduje przypadkową utratę życia lub zranienie osób cywilnych lub szkodę w obiektach cywilnych". Za zbrodnie wojenne uznawane jest także umyślne atakowanie szpitali - co jest przejawem łamania Konwencji Genewskiej z 1864 roku. Konwencja ta została też złamana przez Rosję po tym, jak w bombardowaniu miast miało dojść do użycia zakazanej prawnie broni - czyli tzw. bomb kasetowych czy min motylkowych ("stosowanie broni, pocisków i materiałów oraz sposobów prowadzenia wojny, które z natury rzeczy powodują zbędne szkody lub nadmierne cierpienie"). 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Rosjanka została zgwałcona przez 15 wojskowych. "Masowe zbrodnie nawet na terytorium Rosji"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl