Salvini chce pojechać do Moskwy. "Jeśli nadal będziemy wysyłać broń, wojna nigdy się nie skończy"

Matteo Salvini, lider prawicowej Ligii Północnej, zamierza pojechać do Moskwy. Jak podkreślił, nie jest to "wyjazd dla przyjemności". Wcześniej zapowiadał, że "jest gotów udać się wszędzie, aby osiągnąć pokój" w Ukrainie.
Zobacz wideo Dyner (PISM): Wciąż nie wiemy, co siedzi w głowach najwyższych elit władzy Federacji Rosyjskiej [Q&A Gazeta.pl]

Jak podaje "La Repubblica", źródła w Lidze Północnej potwierdzają, że Matteo Salvini zorganizował misję, której celem jest "wznowienie negocjacji" między Rosją i Ukrainą. Szczegóły wyjazdu nie są znane, a sam polityk na antenie radia RAI podkreślił, że "nie ma pewności, czy pojedzie". - Pracujemy nad tym. (...) To nie będzie podróż dla przyjemności. Pojadę, jeśli się to przyda. Nie pojadę w imieniu rządu. Dołożę moją cegiełkę - powiedział, dodając, że poinformuje o tym premiera Mario Draghiego.

Włoski dziennik podkreśla, że choć nie ma szczegółów, wyjazd Saliviniego do Moskwy jest możliwy już w najbliższą niedzielę.

Kim Dzong Un, Pjongjang, 25 kwietnia 2022 rRosyjskie MZS sprzeciwia się sankcjom na Koreę Północną. "Ślepy zaułek"

"Jeśli trzeba pojechać do Kijowa lub Moskwy, ja to zrobię"

Prawicowy polityk stwierdził, że jego obowiązkiem jest zrobienie wszystkiego, aby "wnieść wkład na rzecz osiągnięcia sprawiedliwego pokoju używając najsilniejszej broni", czyli dyplomacji. - Jeśli nadal będziemy wysyłać broń, wojna nigdy się nie skończy, czas pracować na rzecz pokoju, ponieważ jeśli trwa wojna, oni [ludzie - red.] tam umierają, głodują w Afryce i Azji, fabryki są zamknięte. Trzeba dołożyć wszelkich starań, aby przywrócić pokój. A jeśli trzeba pojechać do Kijowa lub Moskwy, ja to zrobię - podkreślił, jak cytuje "La Repubblica", lider Ligii Północnej.

Z kolei w rozmowie z dziennikiem "La Stampa" Matteo Salvini stwierdził, że cieszyłby się, "gdyby prezydent Putin zgodził się spotkać z papieżem Franciszkiem". - Dołożę wszelkich możliwych starań, by do tego doszło - dodał.

"Przyjaciel Putina" na spotkaniach z polskim premierem

W marcu, kiedy Ukraińcy uciekali przed rosyjskimi żołnierzami do Polski, Matteo Salvini odwiedził Przemyśl. Nie został jednak ciepło przyjęty ze względu na to, że przyjaźni się on z Władimirem Putinem. - Na granicy lub w punktach recepcyjnych zobaczyłbyś, co twój przyjaciel Putin zrobił. Co osoba, którą określa pan jako swojego przyjaciela, zrobiła tym ludziom, którzy w liczbie 50 tys. dziennie przekraczają granicę - mówił wówczas prezydent miasta Wojciech Bakun.

Matteo Salvini należy do grupy eurosceptyków, z którą w ostatnich latach chętnie spotykali się politycy Prawa i Sprawiedliwości.

Rosyjski żołnierz w Chersoniu (20.05.2022 r.)Wojna w Ukrainie. Rosjanie wprowadzają "czas moskiewski" w Chersoniu

Więcej o: