Białoruska propaganda o inflacji i problemach Zachodu. Żegna klasę średnią i pokazuje ceny w Polsce

USA, Wielka Brytania, Niemcy, Estonia, Polska - to nawet nie połowa krajów, które w materiale o problemach Zachodu wymienia białoruska telewizja. Teza jest prosta: "To oni płacą za sankcje nałożone na Rosję i Białoruś". Argumenty są co najmniej przerysowane.

Reportaż wyemitowała białoruska stacja telewizyjna STV - podaje Onet. Jego autorką jest Ksenia Chudoliej. Do polskiej sieci trafiło za sprawą kanału na YouTubie "Wieści ze Wschodu".

Póki światowe media wychodzą ze skóry, służąc dyplomacji, na pierwszy plan wychodzą prości ludzie - wychodzą z pustym portfelem i oczami okrągłymi ze zdziwienia

- mówi dziennikarka, a na ekranie widzimy półki i ceny w sklepie w Polsce. Następnie głos zabierają... anglojęzyczni klienci stacji benzynowych w Stanach Zjednoczonych. - Ceny paliwa to koszmar. Joe Biden wysyła wszystkie pieniądze na Ukrainę. Dlaczego nie nam? My też walczymy. Walczymy o życie w Ameryce - skarżą się mężczyźni.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Rosyjski gaz nie płynie już do Polski. Jacek Ozdoba: Magazyny są zapełnione w ok. 76%

Prezydent USA także pojawia się w materiale białoruskiej telewizji. Widzimy ujęcie, na którym Joe Biden, wchodząc do samolotu, potknął się na schodach i przewrócił.

"Czy Joe Biden będzie musiał zlecieć w dół z jeszcze wielu rządowych schodów?" - słyszymy pytanie.

USA i UE nałożyły sankcje i za nie płacą

"Ekspert", który rozmawia z dziennikarką, podkreśla, że w Polsce szaleje inflacja najwyższa od 24 lat. - Podrożało wszystko. Przede wszystkim podrożała ropa naftowa i benzyna - mówi człowiek, którego dziennikarka nie zdecydowała się przedstawić.

Od siebie Ksenia Chudoliej dopowiada, że jakby się nie starały czołówki zachodnich mediów, to górę bierze "gorzka ekonomiczna prawda". - Zachodnie sankcje odbiły się od adresata rykoszetem i uderzyły w mieszkańców USA i Unii Europejskiej - komentuje.

Autorka reportażu podaje wyliczenia BCC, z których ma wynikać, że śniadanie Brytyjczyka w ciągu roku podrożało o 40 funtów, a cena wywozu odpadów komunalnych w Litwie, Łotwie i Estonii wzrosła sześciokrotnie. 

Przykładów państw, kuriozalnych wyliczeń i argumentów jest więcej. Cały materiał propagandowy trwa ponad cztery minuty. 

Więcej o: