Strzelanina w Teksasie. Nie żyje mąż zabitej nauczycielki. "Pękło mu serce po śmierci żony"

Nie żyje mąż Irmy Garcii, jednej z dwóch nauczycielek, które zginęły we wtorek w szkolnej strzelaninie w Uvalde w Teksasie. 50-latek miał atak serca. Zdążył jeszcze złożyć kwiaty na miejscu tragedii. Rodzina wierzy, że mężczyzna zmarł, bo "pękło mu serce po śmierci żony".

18-letni Salvador Ramos wtargnął we wtorek do szkoły podstawowej w teksańskim mieście Uvalde (USA) i zastrzelił tam 21 osób: 19 dzieci oraz dwie nauczycielki; postrzelił także dwóch policjantów. Zanim przypuścił atak w szkole, postrzelił swoją babcię. Na 10 minut przed strzelaniną "pochwalił się" swoimi zamiarami w wiadomości do koleżanki. 17 maja, a więc zaledwie dzień po swoich 18. urodzinach, Ramos kupił w sklepie z bronią półautomatyczny karabin typu AR-15. Trzy dni później kupił kolejny, a w międzyczasie także 375 sztuk amunicji.

Strzelanina w Uvalde w TeksasieStrzelanina w szkole w Teksasie. Służby kłamały na temat swoich działań

Strzelanina w szkole w Teksasie. Mąż zabitej nauczycielki zmarł na atak serca

Jedną z ofiar Ramosa była 46-letnia nauczycielka Irma Garcia. Jak podało BBC, kobieta uczyła w Robb Elementary School w Uvalde przez 23 lata. O rok dłużej trwało jej małżeństwo z Joe Garcią, który krótko po wieści o tragicznej śmierci żony zmarł na atak serca. Para osierociła czworo dzieci - dwóch synów i dwie córki w wieku od 12 do 23 lat.

Więcej wiadomości ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Zobacz wideo Tak Australia uregulowała dostęp do broni

50-letni Joe Garcia był policjantem. W czwartek pojechał pod szkołę, by złożyć kwiaty. Kiedy mężczyzna wrócił do domu, źle się poczuł i upadł. "Naprawdę wierzę, że Joe zmarł z powodu złamanego serca" - napisała kuzynka Irmy Garcii, Debra Austin, która zorganizowała zbiórkę na rzecz rodzin ofiar. Tego samego zdania jest inny członek rodziny, John Martinez, który napisał na Twitterze, że "Joe z odszedł z powodu żałoby".

W masakrze w Teksasie zginęła 46-letnia nauczycielka. Irma Garcia "obejmowała dzieci aż do końca"

W rozmowie z "The New York Times" Martinez wspominał zmarłą kuzynkę, jako "niezachwianą optymistkę", która sypała żartami i uwielbiała śpiewać. - W każdej sytuacji doszukiwała się czegoś pozytywnego i bardzo kochała ludzi - podkreślił. Według jego relacji, kiedy przedstawiciele władz weszli do szkoły krótko po strzelaninie, "znaleźli ciało Irmy, która obejmowała dzieci aż do ostatniego tchnienia". Pod zbiórką napisał: "Poświęciła się, chroniąc dzieci w swojej klasie. Była bohaterką".

Strzelanina w szkole podstawowej w UvaldeUSA. Bliscy wspominają zmarłych: Nie mieliśmy pojęcia, że to pożegnanie

***
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: