USA rozważa wysłanie do Ukrainy zaawansowanej broni. "Może zmienić bieg wydarzeń"

USA rozważa wysłanie do Ukrainy zaawansowanych systemów rakietowych dalekiego zasięgu MLRS i HIMARS, o które proszą ukraińskie władze - donosi CNN. Demokratyczny kongresmen z Kolorado Jason Crow stwierdził, że dostarczenie tej broni do Ukrainy "może zmienić bieg wydarzeń".

Z informacji CNN wynika, że "administracja skłania się ku wysłaniu tych systemów jako części większego pakietu pomocy wojskowej i bezpieczeństwa dla Ukrainy, który może zostać ogłoszony już w przyszłym tygodniu".

Debata w sprawie przekazania Ukrainie systemów rakietowych miała toczyć się w czasie dwóch ostatnich spotkań Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Białym Domu.

Zobacz wideo Ponad 120 tys. na karetki dla Ukrainy. Ambasador Ukrainy przekazał nam znaczek dla zwycięzcy licytacji

Demokratyczny kongresmen z Kolorado Jason Crow stwierdził ostatnio, że dostarczenie tej broni do Ukrainy "może zmienić bieg wydarzeń".

Sprawa nie jest jednak jednoznaczna. Jak pisze CNN, urzędnicy zastanawiają się, czy mogą sobie pozwolić na wysłanie Ukrainie tak zaawansowanej broni ze względu na własny stan zaopatrzenia. 

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Administracja Bidena obawia się także, że Ukraińcy mogą wykorzystać nową broń do akcji ofensywnych, np. do ataków na cele zlokalizowane na terytorium Rosji

MLRS może wystrzeliwać rakiety na odległość ponad 300 km, co jest odległością znacznie większą, niż gwarantuje system rakietowy, którym dysponują obecnie Ukraińcy. HIMARS to lekka wyrzutnia rakiet, zdolna do wystrzeliwania wielu rodzajów amunicji.

Wołodymyr Zełenski w kwietniu 2022 rokuSerhij Rudenko, autor biografii Zełenskiego: On marzył o Oscarze. Tej nagrody chyba nie dostanie

Ostatnie doniesienia z frontu w Ukrainie nie są optymistyczne. Z najnowszych informacji wynika, że Rosjanie zajęli już 95 proc. obwodu ługańskiego. Rosjanie szturmowali także pozycje ukraińskiej armii m.in. w kierunku Bachmutu, Awdijiwki, Krasnohoriwki i Pisków, a także Łymanu i Komyszuwachy.

Zełenski: Rosjanie chcą zniszczyć Donbas

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że Rosjanie chcą zniszczyć Donbas. Od wielu dni trwają tam zacięte walki.

W codziennym wystąpieniu w mediach społecznościowych prezydent podkreślił, że rosyjska armia niszczy miasta w obwodach donieckim i ługańskim. Dokonuje tam też ludobójstwa. "W miastach i wsiach obwodu donieckiego i ługańskiego, położonych bliżej granicy, Rosjanie zabierają kogo tylko mogą, aby zastąpić zabitych i rannych żołnierzy armii okupacyjnej. To wszystko, łącznie z deportacją naszych obywateli i masowymi zabójstwami cywilów, to oczywista polityka ludobójstwa" - oświadczył prezydent Ukrainy.

Budowa muru na granicy polsko-białoruskiejRPO alarmuje ws. sytuacji na granicy. "Piją wodę z bagien i kałuż"

Ukraiński Sztab Generalny informuje, że Rosjanie przerzucają część wojsk z zajętego Krymu na Zaporoże. Według doniesień wojskowego dowództwa okręgu zaporoskiego w kierunku Melitopola skierowano kolumnę ciężarówek z piechotą, a także ponad 20 samochodów z wyrzutniami niekierowanych pocisków rakietowych Grad. Zanotowano również przemieszczenie z Krymu na Zaporoże batalionu czołgów T 62. Jest to niedawno sformowany oddział, wyposażony w stary sprzęt, skonstruowany w latach 60.

Według ukraińskich wojskowych Rosjanie przygotowują na Zaporożu trzecią - rezerwową linię obrony na wypadek kontrataku wojsk ukraińskich. Świadczy o tym wstrzymanie działań zaczepnych w tym rejonie i zwiększony ostrzał artyleryjski pozycji ukraińskich. Ponadto, według danych ukraińskiego wywiadu, Rosjanie przystąpili do zaminowania brzegów zalewu kachowskiego na Dnieprze. Rosyjska artyleria i lotnictwo zrzuca miny na drogi, łączące zajęte przez Rosjan tereny z obszarem, bronionym przez stronę ukraińską.

Więcej o: