Ukraina. Co się dzieje z żołnierzami z pułku Azow? Żona dowódcy: Są w zadowalających warunkach

Po niemal trzech miesiącach obrony Mariupola pułk Azow był zmuszony się poddać. Setki osób rannych, jak i zdolnych do walki, zostały wywiezione z zakładów Azowstal w Mariupolu, skąd trafili do rosyjskiej niewoli. Żona dowódcy ppłk Denisa Prokopenko, Kateryna, mogła chwilę porozmawiać z mężem. Powiedział jej, że żołnierze przebywają "w zadowalających warunkach".

Pułk Azow po ponad 80 dniach walki o Mariupol przestał stawiać opór wojskom rosyjskim. Dowódca ppłk Denis Prokopenko 20 maja opublikował w sieci nagranie, w którym przekazał, że najwyższe ukraińskie dowództwo "wydało rozkaz ratowania życia i zdrowia żołnierzy garnizonu i zaprzestania obrony miasta". Prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że "Ukraina potrzebuje swoich bohaterów żywych". Po złożeniu broni większość żołnierzy trafiła na tereny kontrolowane przez okupanta - do więzienia w Ołeniwce, wiosce w Donbasie, a ciężko ranni do szpitala w Nowoazowsku.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Dron kamikadze kontra rosyjskie wojsko. Ukraińcy pokazali nagranie z użycia zagranicznego sprzętu

Wojna w Ukrainie. Jeńcy "otrzymują jedzenie i wodę"

W niewoli jest również dowódca Denis Prokopenko. Jego żona Kateryna w ostatnich dniach rozmawiała z nim przez telefon. Mąż przekazał jej, że żołnierze są przetrzymywani w zadowalających warunkach - podaje "The Guardian". - Powiedział, że z nim wszystko w porządku - relacjonowała. Kobieta nie ma jednak pewności, czy przywódca pułku mógł swobodnie z nią rozmawiać i nie mówił pod przymusem. - Dostają jedzenie i wodę. Przez ten krótki czas nie byli bici i torturowani. Co będzie dalej - nie wiemy, ale w tej chwili Czerwony Krzyż i ONZ kontrolują sytuację - dodała Kateryna.

Rozmowa telefoniczna była możliwa na mocy porozumienia między rządami Ukrainy i Rosji oraz dzięki mediacji Czerwonego Krzyża - podaje Associated Press. Zgodnie z ustaleniami zmarli mają mieć zapewniony właściwy pochówek, a jeńcy pewne warunki, w tym możliwość kontaktu z członkami rodziny kilka razy w tygodniu.

Warto podkreślić, że według propagandy Kremla członkowie pułku Azow są neonazistami, a separatyści z Donbasu grożą im trybunałem i karą śmierci. Pojawiły się spekulacje, że Ukraińcy mogliby zostać wymienieni na rosyjskich więźniów politycznych. Jednak niektórzy przedstawiciele Rosji są temu przeciwni, gdyż chcą postawić obrońców Mariupola przed sądem i oskarżyć o terroryzm.

Obrońcy Mariupola wywożeni przez Rosjan autobusami po poddaniu sięKoniec obrony Mariupola. Kapitulacja Azowstalu

Żona dowódcy pułku Azow prowadzi kampanię na rzecz żołnierzy broniących zakładów Azowstal

Kateryna Prokopenko powołała niezależną organizację, która prowadzi kampanię na rzecz żołnierzy broniących zakładów Azowstal w Mariupolu, w skład której wchodzą także ukraińscy strażnicy graniczni i członkowie ukraińskich służb bezpieczeństwa. - Celem jest organizowanie cotygodniowych rozmów z przetrzymywanymi więźniami, demaskowanie rosyjskich podróbek o naszych chłopakach, zapewnienie, że ich warunki są zadowalające - łóżko, lekarstwa, woda i jedzenie, oraz kampania na rzecz ich szybkiego uwolnienia - powiedziała żona dowódcy.

Soros: Rosyjska inwazja może być początkiem trzeciej wojny światowejSoros: Rosyjska inwazja może być początkiem trzeciej wojny światowej

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: