Rosjanie otaczają dwa miasta w Donbasie, chcą przejąć region. Zełenski: Sytuacja niezwykle trudna

Siły rosyjskie dążą do okrążenia i zdobycia dwóch bliźniaczych miast w obwodzie donieckim - Siewierodoniecka i Lisiczańska nad Dońcem. - Sytuacja w Donbasie jest niezwykle trudna. Armia rosyjska jest teraz skoncentrowana nad przejęciem tego regionu - powiedział podczas wtorkowego wystąpienia Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy dodał, że okupanci chcą tam wszystko zniszczyć.

Jak poinformowało ukraińskie dowództwo, siły rosyjskie prowadzą ofensywę przy wsparciu artylerii w okolicach Siewierodoniecka w obwodzie ługańskim. Zmniejszyła się natomiast presja ze strony najeźdźcy w obwodach charkowskim i donieckim. W okolicach Charkowa i Słowiańska Rosjanie koncentrują się obecnie na utrzymaniu zajmowanych pozycji i bombardują mniejsze miejscowości w obu regionach.

Wojna w Ukrainie. Ukraińska armia odparła 9 ataków rosyjskiego wojska

- Siły rosyjskie przejęły kontrolę nad trzema miastami w obwodzie donieckim, w tym Switłodarsku, powiedział w rozmowie z Radiem Wolna Europa szef władz obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko.

Według informacji Agencji Reutera siły rosyjskie dążą do zdobycia dwóch miast nad Dońcem: Siewierodoniecka i Lisiczańska. Rosyjskie wojska nacierają z trzech kierunków, aby je otoczyć.

 Rosjanie skupili się na dwóch kierunkach, jeden to Charków, to mniejsze zgrupowanie wojsk (...) Najważniejsze, najtrudniejsze walki trwają w Donbasie, tam sytuacja jest bardzo trudna, w ciągu ostatnich dwóch dni sytuacja pogorszyła się na niekorzyść Ukraińców, pod Siewierodonieckiem Rosjanie mają dziesięć tysięcy ludzi, niestety to nie wygląda dobrze dla Ukraińców. Nie wiemy, co będzie dalej z Siewierodonieckiem, możliwe, że to będzie taka obrona jak o Mariupol

- powiedział w środę rano w rozmowie z TVN24 Mateusz Lachowski, dziennikarz i dokumentalista, który jest w Ukrainie.

Więcej informacji o wojnie w Ukrainie na głównej stronie Gazeta.pl

Jak poinformował Ukraiński Sztab Generalny, w ciągu minionej doby ukraińska armia odparła dziewięć ataków rosyjskiego wojska w Doniecku i Ługańsk. Wojska rosyjskie miały zabić co najmniej 14 cywilów, używając samolotów, wyrzutni rakiet, artylerii, czołgów, moździerzy i pocisków. Agencja Reutera nie mogła zweryfikować tych informacji.

Według ustaleń Ukraińców w ostatnim czasie wojska rosyjskie częściej używają samolotów do wsparcia grup naziemnych. W Południowym Okręgu Wojskowym tworzą jednostki rezerwowe w celu uzupełnienia strat.

W ciągu ostatnich 24 godzin ukraińscy żołnierzy zniszczyli ponad 30 jednostek rosyjskiego sprzętu, w tym trzy czołgi i osiem systemów artyleryjskich. Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła siedem bezzałogowych statków powietrznych.

Zobacz wideo

Zełenski: Okupanci będą musieli opuścić Krym. Podobnie jak Chersoń, Melitopol, Energodar, Mariupol

Wołodymyr Zełenski w wystąpieniu zamieszczonym wieczorem w mediach społecznościowych podkreślił, że przełamanie przewagi Rosji w wojnie pod względem ilości sprzętu i uzbrojenia wymaga czasu i wysiłku ze strony Ukrainy. - Sytuacja w Donbasie jest niezwykle trudna. Armia rosyjska jest teraz skoncentrowana nad przejęciem tego regionu - mówił. - Popasna, Siewierodonieck, Słowiańsk. Okupanci chcą wszystko tam zniszczyć - zaznaczył.

Prezydent Ukrainy stwierdził, że najlepszą inwestycją w utrzymaniu stabilności na świecie i zapobiegnięciu poważnym kryzysom jest dostawa ciężkiej broni do Ukrainy, w tym MLRS, czołgów czy broni przeciwokrętowej. - Potrzeba jednak czasu i wielu niezwykłych wysiłków naszych ludzi, aby przełamać ich przewagę w ilości sprzętu i broni - dodał.

- Okupanci będą musieli opuścić Krym. Podobnie jak Chersoń, Melitopol, Energodar, Mariupol i wszystkie inne miasta i gminy, które uważają za swoje. Na pewno nie będą tam gospodarzami - stwierdził.

Więcej o: