18+
Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Mam co najmniej 18 lat. Chcę wejść
Nie mam jeszcze 18 lat. Wychodzę

Wojna w Ukrainie. Wstrząsające nagrania. Kamera z munduru sanitariuszki pokazuje horror Mariupola

Ukraińska sanitariuszka Julia Pajewska znana jako Taira zarejestrowała tragiczne chwile z pierwszych dni wojny w szpitalu polowym w Mariupolu. Wolontariuszka obecnie jest w rękach Rosjan. Nie wiadomo, co się z nią dzieje.

Uwaga, nagrania wideo zamieszczone w tekście zawierają drastyczne sceny

Julia Pajewska znana jako Taira zarejestrowała swój pobyt w Mariupolu. Za pomocą kamery umieszczonej w mundurze pokazała pierwsze dni walki o miasto. Na filmie zarejestrowano 256 gigabajtów nagrań, kiedy to zespół Pajewskiej dzielnie walczył, aby ratować życie rannych w związku z rosyjską napaścią na Ukrainę. Wstrząsające nagrania opublikowała agencja Associated Press.

"Jak będę traktować rosyjskich żołnierzy? Oni nie będą dla nas tak mili. Ale nie mogę postąpić inaczej"

Na nagraniu zarejestrowanym 10 marca widać dwóch rosyjskich żołnierzy wyciągniętych z karetki przez ukraińskiego mundurowego. Jeden jest na wózku inwalidzkim. Drugi klęczy na kolanach, ręce ma związane za plecami, z widocznym urazem nogi. Ich oczy są zakryte zimowymi czapkami. Dodatkowo noszą białe opaski na ramionach.

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie na głównej stronie Gazeta.pl

Ukraiński żołnierz przeklina. Taira próbuje go uspokoić. Jakaś kobieta pyta ją: "jak będziesz traktować Rosjan?". - Oni nie będą dla nas tak mili. Ale nie mogę postąpić inaczej. To są jeńcy wojenni - odpowiada Taira.

Zobacz wideo Kwaśniewski: Oczekiwałbym, że zostanie podjęta decyzja o nadaniu Ukrainie statusu kandydata do UE

Wojna w Ukrainie. Zapis z oblężonego Mariupola

Film opublikowany przez agencję jest zapisem z dni od 6 lutego do 10 marca. Przedstawia sytuację w oblężonym Mariupolu. Miasta, które stało się symbolem rosyjskiej inwazji i ukraińskiego oporu. Taira jest w nim pokazana jako osoba pełna energii, ale też i smutku. Rejestruje śmierć dziecka czy leczenie rannych żołnierzy z obu stron.

24 lutego, w pierwszym dniu wojny, sanitariuszka relacjonuje bandażowanie ukraińskiego żołnierza. Dwa dni później kazała kolegom zawinąć rannego rosyjskiego żołnierza w koc. - Zakryj go, bo się trzęsie - mówi na nagraniu. - Opiekujesz się mną - mówi zdumiony żołnierz. Odpowiedziała: - Wszystkich traktujemy jednakowo.

Później tej samej nocy dzieci - brat i siostra - przyjeżdżają ciężko ranne w wyniku strzelaniny na punkcie kontrolnym. Ich rodzice nie żyją. Pod koniec nocy chłopiec zmarł. Taira odwraca się od jego ciała i płacze. - Nienawidzę tego - mówi. Zamyka mu oczy.

Władimir Putin z kartonu na paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa w SerbiiWładimir Putin miał przejść operację. "Zabieg zakończył się sukcesem"

Rozmawiając z kimś w ciemności na zewnątrz, podczas palenia papierosów, mówi: "Chłopiec odszedł. Chłopiec umarł. Dziewczynce nadal prowadzą reanimację. Może ona przeżyje".

Przez cały film Taira skarży się na przewlekły urazy pleców i bioder, które spowodowały jej częściową niepełnosprawność. Obejmuje lekarzy. Żartuje, by rozweselić zarówno zniechęconych kierowców karetek, jak i pacjentów. Zawsze nosi pluszaka przyczepionego do kamizelki, aby daje je wszystkim dzieciom.

UWAGA! Poniższe nagranie przedstawia drastyczne sceny

Dziennikarze wywieźli materiał z Mariupola. "Karta ukryta w tamponie"

15 marca funkcjonariusz policji przekazał małą kartę danych zespołowi dziennikarzy Associated Press, którzy dokumentowali okrucieństwa w Mariupolu, w tym rosyjski nalot na szpital położniczy.

Biuro skontaktowało się z Tairą przez krótkofalówkę. Wolontariuszka poprosiła dziennikarzy o bezpieczne wywiezienie karty z miasta. Karta została ukryta w tamponie, a zespół przeszedł przez 15 rosyjskich punktów kontrolnych, zanim dotarł na terytorium kontrolowane przez Ukrainę.

Żołnierze rosyjscy pojmali Tairę i jej kierowcę 16 marca. Tamtejsza propaganda przedstawiła wolontariuszkę jako pracującą dla rzekomo nacjonalistycznego batalionu Azow. Szpital wojskowy, w którym ratowała rannych, nie jest jednak powiązany z batalionem. Tego samego dnia Rosjanie, prowadząc naloty, zniszczyli w Mariupolu teatr i zabili blisko 600 osób.

Po uprowadzeniu Tairy rosyjskie media udostępniły jej wizerunek 21 marca. Wolontariuszkę oskarżono o próbę ucieczki w przebraniu z miasta. Podczas odczytywania oświadczenia kobieta wyglądała na oszołomioną i wychudzoną. Wtedy Taira była widziana po raz ostatni.

Więcej o: