Ukraina. Rosjanie organizują tournée prasowe po Mariupolu. Chcą zaprosić zagranicznych dziennikarzy

"Rosyjska dezinformacja przyjmuje niewiarygodne formy. Okupanci próbują zorganizować dla zagranicznych dziennikarzy tournée prasowe po okupowanym Mariupolu" - poinformował ukraiński minister kultury Ołeksandr Tkaczenko. Jak dodał, "takie zachowanie raszystów" ma przyczynić się do rozpowszechniania ich propagandowej narracji.
Zobacz wideo Mariupol - miasto w ruinach

O planach Rosjan w okupowanym przez nich Mariupolu poinformował ukraiński minister kultury za pośrednictwem serwisu Telegram. "Rosyjska dezinformacja przyjmuje niewiarygodne formy" - stwierdził. "Najważniejszym celem wroga jest zdyskredytowanie działań Ukrainy podczas wojny. Do Mariupola przywieziono już specjalne 'dekoracje' dla zagranicznych mediów - zebrane z okupowanych terenów fragmenty ukraińskiej amunicji oraz ludzi, którzy zostaną przedstawieni jako miejscowi naoczni świadkowie" - napisał Ołeksandr Tkaczenko.

Polityk podkreślił, że "takie zachowanie raszystów" ma przyczynić się do rozpowszechniania ich propagandowej narracji. "Nie można mówić o objazdach dla prasy w miejscach kontrolowanych przez wroga. Chciałbym przypomnieć dziennikarzom z zagranicy, że przekraczanie granicy państwowej, pobyt i działalność mediów na terytorium naszego kraju, w tym na obszarach okupowanych, są regulowane przez ustawodawstwo Ukrainy" - zaznaczył minister kultury. "Apeluję, abyście nie wzmacniali rosyjskiej machiny propagandowej!" - w ten sposób Tkaczenko zakończył swój wpis.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Poddanie się obrońców AzowstaluGen. Skrzypczak o poddaniu się obrońców Azowstalu. "Skazani na zagładę"

Żołnierze z Azowstalu otrzymali rozkaz poddania się

W nocy z wtorku na środę Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy przekazał, że "garnizon 'Mariupol' wypełnił swoją misję bojową". "Naczelne Dowództwo Wojskowe nakazało dowódcom jednostek stacjonujących w Azowstalu ratowanie życia personelu" - podkreślił. Prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że "Ukraina potrzebuje żywych ukraińskich bohaterów".

Początkowo informowano, że ma się odbyć ewakuacja żołnierzy, jednak wiadomo już, że żadnej "ewakuacji" nie było, a ukraińscy obrońcy trafili do rosyjskiej niewoli i obecnie są jeńcami wojennymi. W środę przedstawiciel Ministerstwa Obrony Rosji Igor Konaszenkow poinformował, że w ciągu doby poddało się 694 żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy i pułku Azow, którzy bronili się w zakładach metalurgicznych Azowstal. Dodał, że od poniedziałku 16 maja poddało się łącznie 959 ukraińskich żołnierzy. Ok. 80 z nich jest rannych. Wiadomo, że część z nich została wywieziona na teren tzw. Donieckiej Republiki Ludowej, natomiast 89 żołnierzy, jak podaje niezależny portal Meduza, trafiło do aresztu śledczego w Taganrogu w obwodzie rostowskim w Rosji.

Międzynarodowy Czerwony Krzyż rozpoczął rejestrację ukraińskich jeńców, którzy trafili do rosyjskiej niewoli po opuszczeniu fabryki Azowstal w Mariupolu.

Ewakuacja cywilów z AzowstaluPrzeżyła piekło Azowstalu. "Mięso z puszki rozcieńczaliśmy i robiliśmy zupę"

Więcej o: