Czysta propaganda wylewa się z Kremla. Ławrow wzywa szefa WHO do "złagodzenia cierpienia cywilów"

Siergiej Ławrow rozmawiał z szefem WHO. Jak wynika z oświadczenia rosyjskiego MSZ, polityk ponownie zaprezentował kremlowskie kłamstwa. Wezwał bowiem Światową Organizację Zdrowia do wywarcia wpływu na "reżim w Kijowie" i "złagodzenia cierpienia ludności cywilnej", mimo iż za cierpienie cywilów w Ukrainie odpowiedzialna jest sama Rosja.
Zobacz wideo Ukraińcy pokazują zniszczenie rosyjskiego sprzętu

W środę Siergiej Ławrow odbył rozmowę telefoniczną z szefem Światowej Organizacji Zdrowia Tedrosem Adhanomem Ghebreyesusem. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że rozmówcy skupili się w szczególności "na sytuacjach konfliktowych, które mają negatywny wpływ na potrzeby zdrowotne ludności cywilnej, zwłaszcza w Afryce i na Bliskim Wschodzie".

W komunikacie resortu można również przeczytać, że Rosja jest gotowa "do dalszego aktywnego uczestnictwa w działalności organizacji, wnoszenia istotnego wkładu w rozwiązywanie globalnych problemów zdrowotnych [...] i reagowania na sytuacje kryzysowe w zakresie zdrowia". Rosyjskie MSZ wydało takie oświadczenie w czasie, gdy Rosja wywołała kryzys w Ukrainie, powodując, iż wiele osób zostało odciętych od dostępu do żywności, wody pitnej czy lekarstw, a w niektórych miejscowościach doprowadziła do kryzysu humanitarnego.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Ambasador Ukrainy w Polsce Andrij DeszczycaKto daje Ukrainie najwięcej broni? Deszczycia: USA. Później Polska i UK

Wojna w Ukrainie. Czysta propaganda płynie z Kremla

Z komunikatu wynika, że szef rosyjskiego MSZ i Tedros Adhanom Ghebreyesus "poruszyli także temat sytuacji zdrowotnej w Ukrainie i Donbasie". Podkreślmy, że Donbas należy do Ukrainy, a Rosjanie usiłują zająć ten region przy pomocy sił zbrojnych. Następnie w kremlowskim oświadczeniu pojawiła się czysta propaganda. "Strona rosyjska przedstawiła konkretne fakty dotyczące przyczyn kryzysu humanitarnego, który pojawił się w wyniku niekonstytucyjnego zamachu stanu w 2014 roku i późniejszej agresji reżimu kijowskiego na ludność Donbasu wraz z całkowitą blokadą republik donieckiej i ługańskiej" - napisano.

Jak dodano, w rozmowie z szefem WHO Siergiej Ławrow wezwał do "wywarcia wpływu na reżim w Kijowie", aby ten "nie utrudniał realizacji specjalnej operacji wojskowej", która rzekomo ma mieć na celu "złagodzenie cierpienia ludności cywilnej". Otóż nie ma żadnego reżimu w Kijowie, który dokonywałby jakiejkolwiek agresji. To element kłamliwej narracji Moskwy mającej na celu zdyskredytowanie ukraińskich władz i usprawiedliwienie agresji na sąsiednie państwo.

Niemal trzy miesiące temu to Rosja napadła na suwerenną i niepodległą Ukrainę. Rosyjscy żołnierze dokonują tam strasznych zbrodni: ostrzeliwują i bombardują obiekty cywilne i schrony z napisem "dzieci", gwałcą dzieci, kobiety i mężczyzn, torturują bezbronnych cywilów i mordują ich. Obiecują również utworzenie korytarzy humanitarnych, a mimo to wznawiają ostrzał, gdy ludność próbuje się nimi ewakuować. Jeszcze przed napaścią Władimir Putin zarzekał się, że Rosja nie zaatakuje Ukrainy. 24 lutego okazało się, że były to kłamstwa i rosyjskie wojska rozpoczęły inwazję w sąsiednim kraju.

Prezydent USA Joe BidenWojna w Ukrainie. USA ponownie otwierają ambasadę w Kijowie

Więcej o: