Nie tylko Turcja przeciwna poszerzeniu NATO. Prezydent Chorwacji grozi wetem, ale ma swój interes

Finlandia i Szwecja złożyły oficjalnie wnioski o przyjęcie do NATO. Ambasadorowie obu państw przekazali dokument Sekretarzowi Generalnemu Jensowi Stoltenbergowi w siedzibie Sojuszu w Brukseli. Przeciwko poszerzeniu NATO jest nie tylko Turcja, lecz także Chorwacja, a przynajmniej jej prezydent.

Prezydent Chorwacji Zoran Milanović groźbę sprzeciwu tłumaczy dbaniem o interesy chorwackiej mniejszości w sąsiedniej Bośni i Hercegowinie. Chodzi o presję na państwa Europy Zachodniej, które mogłyby wpłynąć na ordynację wyborczą w tym kraju. Po zakończeniu wojny w 1995 r. w Sarajewie rządzą przedstawiciele zamieszkiwanej przez Serbów Republiki Serbskiej oraz Federacji Bośni i Hercegowiny zamieszkiwanej przez Boszniaków i bośniackich Chorwatów, których jest w kraju najmniej.

Rządzący Chorwacją od 2020 r. lewicowy prezydent Zoran Milanović domaga się wzmocnienia pozycji mniejszości chorwackiej. Wielokrotnie przywoływał "kluczową dla funkcjonowania BiH zasadę konstytutywności trzech grup etnicznych".

Jednak groźby weta Chorwacji mogą się nie spełnić. Decyzję w sprawie poparcia dla przystąpienia Finlandii i Szwecji wyda chorwacki parlament. W Zagrzebiu rządzi natomiast centroprawicowa Chorwacka Wspólnota Demokratyczna (HDZ), opozycyjna wobec polityki prowadzonej przez głowę państwa.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Turcja przeciw Finlandii i Szwecji w NATO

Wcześniej prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że nie zgadza się na przyjęcia Finlandii i Szwecji do Paktu. Jego zdaniem, oba nordyckie kraje dają schronienie osobom podejrzewanym o związki z bojownikami Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) oraz inne organizacje uważane przez Ankarę za terrorystyczne. - Szwecja jest "wylęgarnią" organizacji terrorystycznych, a w tamtejszym parlamencie zasiadają terroryści - mówił podczas poniedziałkowej konferencji turecki przywódca.

Coraz więcej ekspertów zwraca uwagę na to, że Ankara "podbija cenę" swojego głosu. We wtorek szef MSZ Luksemburga przypominał, że Turcja wycofała się w 2019 r. z prowadzonego przez USA programu związanego z myśliwcami stealth F35. Jego zdaniem Ankara może ubiegać się o myśliwce F-16 z USA.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: