Ukraina. Strzelili bezbronnym cywilom w plecy. Dziennikarze podali dane 29-letniego żołnierza

Kilka dni temu stacja CNN opublikowała nagranie, na którym widać rosyjskich żołnierzy strzelających w plecy niewinnym cywilom. Sprawą zajęła się ukraińska prokuratura. Swoje śledztwo przeprowadzili także niezależni rosyjscy dziennikarze, którym udało się ustalić tożsamość jednego ze sprawców.

W czwartek 12 maja CNN opublikowało nagranie, na którym widać brutalny atak Rosjan na nieuzbrojonych cywilów. Do zdarzenia doszło 16 marca. Z ujawnionych przez amerykańską stację nagrań monitoringu widać, jak Rosjanie wdzierają się na teren ukraińskiego salonu samochodowego. Właściciel salonu i 68-letni ochroniarz wychodzą do okupantów z uniesionymi rękami, nie mają żadnej broni i pozwalają się przeszukać. Rosjanie pozwalają im odejść. Gdy jednak Ukraińscy odwracają się i idą spokojnie przed siebie, otrzymują serię z karabinu w plecy. Okupanci następnie idą plądrować sklepy.

Nagranie ujawnione przez CNNCNN: Rosjanie zastrzelili nieuzbrojonych cywilów na obrzeżach Kijowa

Wojna w Ukrainie. Dziennikarze ustalili tożsamość Rosjanina, który mógł strzelać w plecy cywilom

Właściciel salonu zginął na miejscu. 68-letni ochroniarz natomiast dotarł do biura i wezwał na pomoc obronę terytorialną. Niestety drugi z Ukraińców zmarł mimo udzielonej pomocy, z powodu utraty dużej ilości krwi. Zdarzenie to jest już badane przez ukraińską prokuraturę i może posłużyć jako dowód zbrodni wojennych popełnianych przez Rosjan. 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

W piątek dziennikarze rosyjskiego, niezależnego portalu "Ważne historie" poinformowali, że ustalili tożsamość jednego z pięciu żołnierzy, który jest zamieszany w tę zbrodnię. Nie udało się ustalić, czy był on jednym z dwóch mężczyzn, którzy strzelali do bezbronnych cywilów, jednak na pewno brał udział w późniejszych działaniach Rosjan w tym obszarze - m.in. w okradaniu salonu samochodowego i niszczeniu kamer monitoringu. 

Ma to być 29-letni starszy sierżant Dmitrij Łapszakow. Mężczyzna urodził się w wiosce Niżny Tsasuchei w Kraju Zabajkalskim. Obecnie mieszka we wsi Peczanka. Na co dzień służy w jednostce wojskowej na stanowisku mechanik-kierowca czołgu. Jego obecność w Ukrainie potwierdzają wcześniejsze ustalenia ukraińskich dziennikarzy, którzy udostępnili listę rosyjskich żołnierzy biorących udział w walkach na obrzeżach Kijowa. Łapszakow może być więc jednym z wojskowych odpowiedzialnych za zbrodnie na cywilach podczas próby zdobycia stolicy Ukrainy. 

Przeczytaj więcej informacji z Ukrainy na stronie głównej Gazeta.pl.

Dmitrij Miedwiediew - zdjęcie archiwalneMiedwiediew: Myśleliśmy, że kraje G7 zaoferują Rosji pomoc finansową

Więcej o: