Ukraina przechwyciła rozmowę Rosjan. Żona namawia żołnierza, aby ten "wypadł z czołgu"

- W rosyjskiej armii narasta chęć wycofania się z wojny za wszelką cenę - podaje ukraiński wywiad wojskowy, który przechwycił kolejną rozmowę Rosjan. Wynika z niej, że żona jednego z żołnierzy namawia go, aby ten "wypadł z czołgu" i doznał urazu, dzięki któremu będzie mógł wrócić do domu.
Zobacz wideo Mieszkańcy Irpienia wracają do zniszczonych i obrabowanych domów

Ukraiński wywiad wojskowy przechwycił rozmowę rosyjskiego żołnierza z żoną. Kobieta proponuje mu, aby "wypadł z czołgu". W ten sposób ma doznać urazu, który pozwoli mu opuścić front i wrócić do domu. Rosjanka podkreśla, że nie ma innego wyjścia, ponieważ nie będzie rotacji, "wszyscy odmawiają wyjazdu". Żołnierz zgadza się z żoną, ale zaznacza, że lepiej jest "zostać rannym", bo wszystkie przypadki urazów są sprawdzane przez funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa.

Rosjanin w rozmowie z żoną opowiedział również o "czyszczeniu" wsi. - Zdobyliśmy niedawno wieś. Mamy dziewięciu rannych. Z piechoty morskiej weszło 100, wyszło 50. Dowódca kazał nam wrzucać granat do każdej piwnicy, na oślep, a dopiero potem wchodzić. Chłopcy nie wrzucali [granatów - red.]. Potem weszli, a tam czworo małych dzieci siedzi - powiedział.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Władimir Putin, 2022 (zdjęcie ilustracyjne)Słynna choroba Putina to rak krwi? Tak twierdzi ponoć jeden z oligarchów

Co się dzieje w Ukrainie?

Według Serhija Hajdaja, szefa regionu, w ostatnich godzinach w obwodzie ługańskim obserwowano przemieszczenie się ponad dwóch tysięcy jednostek pojazdów wojskowych i dużej liczby rosyjskich żołnierzy. Jak zaznaczył, obecnie trwają rosyjskie szturmy Rubiżnego, Hirskiego, okolic Siewierodoniecka. Rosjanie starają się też po raz kolejny utworzyć most pontonowy przez rzekę Doniec w okolicach Biłohoriwki. Próby utworzenia przeprawy są wciąż udaremniane przez ukraińską armię. Szef obwodu poinformował także, że Rosjanie nie mogąc przełamać ukraińskiej obrony, ostrzeliwują za pomocą artylerii i lotnictwa szereg miejscowości. Atakują tam przede wszystkim obiekty cywilne. Wiele miejscowości jest niemal doszczętnie zniszczonych.

Z kolei władze wojskowe obwodu zaporoskiego przekazały, że w regionie odnotowano 271 przypadków uprowadzenia okolicznych mieszkańców. Rosjanie wciąż przetrzymują 100 osób. Jak dodały, mieszkańców, w tym młodzież, zmuszą do kopania okopów. Okupanci kradną również maszyny rolnicze, transport i zboże, a następnie wywożą do Rosji.

W Mikołajowie, jak podaje Ukraińska Prawda, "pociski latają dzień i noc". Rosjanie wykorzystują tam zakazaną amunicję kasetową.

Żołnierze fińscy podczas ćwiczeńTurcja przeciwko decyzji Szwecji i Finlandii o wstąpieniu do NATO

Więcej o: