Wojna w Ukrainie. Rosyjski śmigłowiec zestrzelony przy użyciu polskiego Pioruna

W okolicach Izuima w obwodzie charkowskim ukraińskie wojska zestrzeliły rosyjski śmigłowiec Ka-52. Broń, której użyto w akcji, to polski zestaw przeciwlotniczy Piorun.

"Przed chwilą obrona przeciwlotnicza 95 Samodzielnej Brygady Desantowo-Szturmowej w rejonie Iziumu, za pomocą polskiego przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego Piorun zniszczyła nieprzyjacielski śmigłowiec Ka-52. Wierzcie w Siły Zbrojne Ukrainy" - napisał na Twitterze ukraiński oficer Jurij Koczewenko.

Ka-52 to rosyjski, dwumiejscowy śmigłowiec szturmowy, który wszedł do produkcji pod koniec lat 80. XX wieku w Związku Radzieckim. Maszyna znana jest również, jako Alligator. 

Informację o zestrzeleniu śmigłowca potwierdziły Siły Zbrojne Ukrainy. Agencja Unian podała natomiast, że wartość polskiego zestawu to około 16 milionów dolarów.

Więcej informacji o wojnie w Ukrainie na głównej stronie Gazeta.pl

95. Samodzielna Brygada Desantowo-Szturmowa, która użyła broni, zasłynęła wcześniej m.in. zestrzeleniem śmigłowca za pomocą ukraińskiego przeciwpancernego pocisku Stugna.

Wojna w Ukrainie. Rosną straty Rosjan

Według informacji jakie przekazał w środę rano Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, od początku wojny zginęło ponad 26 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Od 24 lutego Rosjanie stracili też 2856 pojazdów opancerzonych, 1187 czołgów, 199 samolotów i 160 helikopterów. Ponadto ukraińska armia zniszczyła 528 rosyjskich systemów artyleryjskich, 185 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych i 87 systemów obrony przeciwlotniczej.

Ukraińcy zestrzelili 94 pociski rakietowe i 390 bezzałogowych statków powietrznych. Zatopiono też 12 okrętów wojennych i zniszczono 1997 pojazdów wojskowych oraz cystern z paliwem.

Z kolei Gwardia Narodowa Ukrainy po raz pierwszy od początku rosyjskiej inwazji podała wielkość strat osobowych w swoich szeregach. Jak poinformował w środę Ołeksij Nadtoczyj, naczelnik Zarządu Operacyjnego Gwardii Narodowej Ukrainy, dotąd zginęło 501 ukraińskich żołnierzy, a 1697 zostało rannych.

Wojna w Ukrainie. Rosjanie kontynuują ofensywę na wschodzie kraju

Siły rosyjskie kontynuują ofensywę na wschodzie kraju. Sztab generalny ukraińskich sił zbrojnych przekazał w środę, że celem wojsk rosyjskich jest uzyskanie pełnej kontroli nad okręgami donieckim, ługańskim i chersońskim oraz stworzenie korytarza łączącego wschód Ukrainy z okupowanym Krymem.

Według danych ukraińskiej armii największą aktywność sił rosyjskich zanotowano w okolicach Doniecka i Charkowa. Operują tam duże zgrupowania armii rosyjskiej, które odpierają kontrofensywę sił ukraińskich. W ciągu ostatniej doby na terenie obwodu donieckiego i ługańskiego wojska ukraińskie zniszczyły dwanaście czołgów, cztery systemy artyleryjskie, dziewiętnaście jednostek opancerzonych, siedem samochodów i dwie jednostki inżynieryjne przeciwnika.

Zobacz wideo Łatwiejszy dostęp do broni? Bielan: Partia Republikańska popierała projekty PiS. Liczymy na wzajemność

Do poważnego starcia doszło w rejonie Iziumu w obwodzie charkowskim, natomiast w okręgu donieckim wojska rosyjskie nadal próbują przejąć kontrolę nad miastami Rubiżne i Siewierodonieck.

Sztab generalny informuje również, że nadal trwa obrona fabryki Azowstal - ostatniego bastionu obrońców Mariupola położonego na wschodzie Ukrainy. Wojska rosyjskie kontynuują tam ostrzał rakietowy i artyleryjski. Ruiny, w których schronili się ukraińscy żołnierze oraz cywile, są również regularnie bombardowane.

Rosjanie bombardują pozycje ukraińskie również w okolicach Mikołajowa na południu kraju, a wiele innych miast znajduje się pod niemal ciągłym ostrzałem artyleryjskim i rakietowym. Znacznie utrudnia to ewakuację ludności cywilnej i rannych ze strefy działań wojennych.

Napięta pozostaje sytuacja przy granicy ukraińsko-mołdawskiej, gdzie stacjonujące w Naddniestrzu jednostki rosyjskie pozostają w pełnej gotowości bojowej.

Więcej o: