Białoruś. Partnerka Romana Protasiewicza skazana na kolonię karną. "Sześć lat za zakochanie się"

Białoruski sąd skazał w piątek Sofię Sapiegę, partnerkę Romana Protasiewicza, na sześć lat kolonii karnej. Uznano, że podżegała ona do nienawiści oraz nielegalnie gromadziła i rozpowszechniania dany innych osób. "Nikt nie powinien cierpieć z powodu dyktatury" - w taki sposób wyrok skomentowała białoruska opozycjonistka Swiatłana Cichanouska.
Zobacz wideo Putin wraca do idei wielkiego mocarstwa? Prof. Legucka: Próbuje odbudować Związek Sowiecki

Decyzją sądu Sofia Sapiega ma także zapłacić grzywnę w wysokości 167,5 tys. rubli białoruskich, czyli ok. 219 tys. złotych. Rosjanka została również obciążona kosztami sądowymi. Wyrok jest nieprawomocny. Proces Sapiegi rozpoczął się pod koniec marca tego  roku i odbywał się za zamkniętymi drzwiami.

Kobieta zgodziła się na współpracę ze śledczymi. Na antenie białoruskich mediów państwowych przyznała się m.in. do tego, że na kanale w serwisie Telegram ujawniała dane funkcjonariuszy. Sugerowała również, że przymusowego zatrzymania samolotu, którym leciała z Romanem Protasiewiczem, dokonali jego współpracownicy z opozycji.

Przypomnijmy, Protasiewicz to opozycyjny dziennikarz oraz były redaktor naczelny kanału NEXTA, który otwarcie krytykował Łukaszenkę i odegrał ważną rolę w czasie ogromnych protestów opozycji w 2020 r.

Wojna w Ukrainie. George W. Bush o Wołodymyrze Zełenskim: Winstonem Churchillem naszych czasówGeorge W. Bush o prezydencie Ukrainy: Winston Churchill naszych czasów

"Nikt nie powinien cierpieć z powodu dyktatury"

Do wyroku odniosła się białoruska opozycjonistka Swiatłana Cichanouska. "Rok po bezprecedensowym uprowadzeniu samolotu Ryanair w Mińsku, reżim skazał Sofię Sapiegę na sześć lat więzienia" - napisała. "Nikt nie powinien cierpieć z powodu dyktatury" - dodała.

Z kolei Giennadij Gudkow, były rosyjski parlamentarzysta, stwierdził, że Sapiega dostała "sześć lat za zakochanie się" w Protasiewiczu. - Drań przejął władzę w Białorusi - podkreślił, mówiąc o Łukaszence.

Więcej wiadomości na stronie Gazeta.pl

Dmitrij MiedwiediewMiedwiediew chwali Orbana za opór wobec sankcji

Zatrzymanie Romana Protasiewicza i Sofii Sapiegi

Roman Protasiewicz i jego partnerka Sofia Sapiega zostali zatrzymani w maju 2021 roku po wymuszonym lądowaniu w Mińsku samolotu lecącego z Aten do Wilna. Oboje byli na jego pokładzie. Zostali oskarżeni o pomoc w organizacji demonstracji antyrządowych po wyborach prezydenckich, uznawanych za sfałszowane, w których zwyciężył Alaksandr Łukaszenka.

Aresztowanie stało się jednym z powodów gwałtownego pogorszenia relacji Mińska z Zachodem. Unia Europejska i Stany Zjednoczone wprowadziły wówczas sankcje wobec białoruskich firm i oficjalnych polityków.

Krótko po zatrzymaniu pary wyemitowano nagrania wideo z wypowiedziami Protasiewicza i Sapiegi. Już wtedy ich znajomi twierdzili, że zostały one nagrane pod przymusem i że jest to normalna praktyka działań reżimu Łukaszenki wywierania nacisku na jego krytyków. Rodzice Romana mówili, że na jego twarzy były widoczne ślady pobicia.

Krążownik 'Moskwa'Rosja odpowiada ojcu zaginionego poborowego. "Moskwy nie było na wojnie"

Więcej o: