Paryż. Podczas demonstracji wybuchły zamieszki. Zniszczone sklepy, 45 zatrzymanych. "Macron, wynoś się"

Podczas demonstracji pierwszomajowej w Paryżu doszło do zamieszek. Ubrani na czarno manifestanci zniszczyli około 20 witryn sklepowych oraz inne lokale. Policja użyła gazu łzawiącego. Ranny został jeden ze strażaków.
Zobacz wideo Macron ciągle prezydentem. Ekspert: Kreowanie go na krwiopijcę i prezydenta bankierów ma mało wspólnego z rzeczywistością

Jak podaje Agencja Reutera, tysiące wzięły udział w marszach w całej Francji zorganizowanych z okazji Dnia Pracy. Wzywali Emmanuela Macrona oni do podwyżek płac i rezygnacji z planu podniesienia wieku emerytalnego. Większość z demonstrantów zachowywała się spokojnie.

Para Prezydencka podczas podczas XII Międzynarodowych Targów TulipanówAndrzej Duda na łące podczas chrztu tulipanów. "Oto tulipan Agata"

Zamieszki w Paryżu

Maszerujący nieśli transparenty z napisami "Emerytura przed zapaleniem stawów", "Emerytura w wieku 60 lat" i "Macron, wynoś się". - Ważne jest, aby pokazać Macronowi i całemu światu politycznemu, że jesteśmy gotowi bronić naszych praw społecznych - powiedział, cytowany przez Agencję Reutera, 19-letni student. Zarzucił też prezydentowi "bezczynność" w sprawach ochrony środowiska.

W stolicy kraju doszło jednak do zamieszek. Starcia z policją wybuchły w pobliżu Placu Republiki. Manifestujący splądrowali restaurację McDonald's i zdemolowali kilka agencji nieruchomości, wybijając im szyby i podpalając kosze na śmieci. Policja odpowiedziała gazem łzawiącym - informuje agencja.

Jak przekazał minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin, policja aresztowała 45 osób, w tym kobietę, która zaatakowała strażaka próbującego ugasić pożar. Francuski polityk nazwał ich "bandytami" i potępił przemoc.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Generał GierasimowUkraińskie media: "Generał Gierasimow ranny". To ważny człowiek Putina

Emmanuel Macron wybrany na prezydenta Francji

W ubiegłą niedzielę odbyła się druga tura wyborów prezydenckich we Francji. Po przeliczeniu danych ze wszystkich lokali wyborczych okazało się, że najwięcej głosów otrzymał urzędujący prezydent Emmanuel Macron, który wyprzedził o ponad 17 punktów procentowych liderkę partii Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen - z danych MSW wynika, że Macron otrzymał 58,54 procent głosów. Na Le Pen głosowało 41,46 procent wyborców. Frekwencja wyborcza wyniosła 71,9 procent, co stanowi drugi najgorszy wynik w historii bezpośrednich wyborów prezydenckich we Francji.

Emmanuel Macron pokonał liderkę narodowców Marine Le Pen po raz drugi z rzędu, choć tym razem otrzymał o 8 punktów procentowych mniej niż w wyborach prezydenckich w 2017 roku. Będzie pełnił urząd prezydenta Francji do 2027 roku.

Zakłady Azowstal w Mariupolu - jeden z rannychMariupol. Grupa 100 osób ewakuowana z Azowstalu

Więcej o: