Nowe informacje o defiladzie na Dzień Zwycięstwa w Rosji. BBC: Mniej sprzętu, część wysłano na wojnę

W tym roku Rosjanie mniej hucznie będą świętować Dzień Zwycięstwa. Na placu Czerwonym w Moskwie będzie mniej żołnierzy i sprzętu wojskowego - podaje rosyjska sekcja BBC. Wiadomo też, że na uroczystości z okazji 9 maja nie przyjedzie żaden zagraniczny przywódca.
Zobacz wideo Nowy dowódca sił rosyjskich w Ukrainie. Gen Gocuł: Dla tego człowieka komenda "nie brać jeńców" jest komendą operacyjną

Ministerstwo Obrony Rosji opublikowało informacje o składzie kolumn biorących udział w tegorocznej paradzie. Wynika z nich, podaje rosyjska sekcja BBC, że w tym roku udział w niej weźmie 129 jednostek sprzętu wojskowego. To mniej niż w ubiegłym roku, kiedy to w paradzie wzięło udział 191 jednostek. Powiększona zostanie natomiast część lotnicza wydarzenia o jedną maszynę - łącznie będzie to 77 samolotów i śmigłowców.

Jak podkreśla BBC, z danych rosyjskiego resortu wynika, iż niektóre rodzaje sprzętu wojskowego, które brały udział w defiladzie w 2021 roku, nie zostaną pokazane za kilka dni na Placu Czerwonym. Wśród takie sprzętu są czołgi T-80, samobieżne haubice 2S35 Koalicja-SW, ciężkie miotacze ognia TOS-1A Sołncepiok, zestaw przeciwlotniczy Pancyr-S oraz wszystkie pojazdy Gwardii Narodowej. BBC zaznacza, że czołgi T-80, miotacze ognia Sołncepiok i zestawy Pancyr znajdują się na terytorium Ukrainie, biorą udział w działaniach wojennych.

Mniej ma być także żołnierzy. Przez plac Czerwony ma przemaszerować około 10 tys. osób, w tym Kozacy, młodzież z paramilitarnego ruchu Junarmia i pracownicy Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Prezydent Czech Milosz ZemanPrezydent Czech zmienił zdanie ws. Putina i Rosjan. "Nie jestem idiotą"

Moskiewska parada uboższa przez wojnę w Ukrainie?

Rosyjski resort obrony nie wyjaśnia, dlaczego w tym roku w paradzie weźmie udział mniej żołnierzy i jednostek sprzętu wojskowego. Nieznana jest także dokładna liczba żołnierzy rosyjskich zabitych na Ukrainie. Pełna liczba ofiar jest ukrywana, ale BBC dowiedziało się, że nazwiska 1899 rosyjskich żołnierzy poległych w wojnie zostały już potwierdzone.

Ostatni raz Kreml oficjalnie poinformował o stratach wśród swojej armi 25 marca - wówczas przekazał wiadomość o śmierci 1351 żołnierzy. Przedstawiciele sił zbrojnych Ukrainy podają znacznie większą liczbę - około 23 500 zabitych Rosjan (wśród tych szacunków mogą być też żołnierze ranni i wzięci w niewolę).

Mateusz MorawieckiMorawiecki śle do włoskiej prawicy słowa o "wietrze zmian"

Dzień Zwycięstwa bez zagranicznych przywódców

Jak informowaliśmy w piątek, do Moskwy nie przyjedzie żaden zagraniczny przywódca, w tym bliski sojusznik Władimira Putina Alaksandr Łukaszenka. - To jest nasze święto, to święto całej Rosji, dla wszystkich Rosjan - powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Jak dodał, brak zaproszenia spowodowany jest tym, iż nie będzie to okrągła, bo 77., rocznica końca II wojny światowej i dnia zwycięstwa Związku Radzieckiego nad nazizmem. BBC zauważa, że w zeszłym roku, w 76. rocznicę, na paradę do Moskwy przyjechał prezydent Tadżykistanu Emomali Rachmon.

Pieskow był dopytywany o obecność Alaksandra Łukaszenki. Jak zaznaczył, on również nie pojawi się w Moskwie. Rzecznik Kremla zaprzeczył również informacjom o planowanej wizycie palestyńskiego prezydenta Mahmuda Abbasa. Wcześniej o tym informowały rosyjskie media.

Parada z okazji Dnia Zwycięstwa - zdjęcie archiwalne.Parada zwycięstwa w Moskwie. Do Rosji nie przyjedzie nawet Łukaszenka

Więcej o: