Zbrodnia w Buczy. W ciałach ofiar znaleziono cienkie przedmioty. To amunicja strzałkowa

Lekarze medycyny sądowej znaleźli w ciałach zamordowanych fleszetki, amunicję używaną podczas I wojny światowej - informuje "The Guardian". Broń ta jest wysoce śmiercionośna i niehumanitarna. Według ekspertów nigdy nie powinna być używana przeciw cywilom.

Lekarze medycyny sądowej przeprowadzili ekspertyzę ciał zabitych mieszkańców Buczy. Z badań wynika, że podczas okupacji tego miasta rosyjskie wojsko użyło fleszetek, czyli małej amunicji strzałkowej używanej między innymi podczas I wojny światowej.

- Znaleźliśmy kilka naprawdę cienkich przedmiotów przypominających gwoździe w ciałach mężczyzn i kobiet - powiedział portalowi The Guardian Władysław Pirowski, ukraiński lekarz medycyny sądowej. - Bardzo trudno jest je znaleźć w ciele, ponieważ są cienkie - dodał.

Aktualne informacje na głównej stronie Gazeta.pl

Według świadków zbrodni w Buczy, pociski te zostały wystrzelone przez rosyjską artylerię na kilka dni przed wycofaniem się wojsk z tego miasta. Mimo tego, że organizacje zajmujące się prawami człowieka od dawna domagają się zakazu używania fleszetek, ta amunicja nie jest zabroniona przez prawo międzynarodowe.

Według Neila Gibsona, eksperta od broni z brytyjskiej agencji Fenix Insight, amunicja miała pochodzić z pocisku artyleryjskiego 122 mm 3Sh1, który był używany przez rosyjską armię.

Czym są fleszetki?

Fleszetki to spiczaste, stalowe pociski z łopatkowym ogonem. Ich nazwa pochodzi z języka francuskiego i oznacza "małą strzałkę". Były używane jako broń balistyczna podczas I wojny światowej. Zrzucano je przez samoloty do ataku na piechotę. Metalowe strzałki były w stanie przebić hełmy. Nie były powszechnie używane podczas II wojny światowej, ale pojawiły się ponownie podczas wojny w Wietnamie.

Zobacz wideo "Jeśli Bucza nie zmotywuje Zachodu do działania, to nie wiem, co innego by mogło" - Ben Hodges, były dowódca amerykańskich sił lądowych w Europie

Mer Buczy: do tej pory odnaleziono 412 ciał zabitych

Mer podkijowskiej Buczy Anatolij Fedoruk poinformował w sobotę, że do tej pory znaleziono ciała 412 osób zabitych lub zmarłych w czasie kiedy miejscowość znajdowała się pod rosyjską okupacją. Według Fedoruka, co trzeci zabity w obwodzie kijowskim pochodzi z Buczy. Ta liczba będzie jeszcze weryfikowana. Mer dodał, że najwięcej - 117 ciał - znaleziono w masowym grobie przy cerkwi świętego Andrzeja Apostoła.

Na ciała osób zmarłych natrafiono również w szpitalu, gdyż Rosjanie nie zezwalali na pochówki. Jak napisał Anatolij Fedoruk - głównym zadaniem ukraińskich służb będzie identyfikacja ofiar.

Więcej o: