Wojna w Ukrainie. Eksperci OSW o Mariupolu: Polecenie Putina sygnalizuje znaczne straty Rosjan

Eksperci Ośrodka Studiów Wschodnich uważają, że ogłoszenie przez Siergieja Szojgu zdobycia Mariupola pokazuje, "jaką trudność dla Kremla stanowi zbudowanie przekazu o pokonaniu Ukrainy". Sama rezygnacja ze szturmu na zakład Azowstal, według ekspertów, jest sygnałem o stratach, jakie Rosjanie ponieśli w walkach.

Sztab Generalny Armii Ukrainy poinformował, że wojska rosyjskie nasiliły działania ofensywne w kierunku Doniecka i w regionie Tawrii na Zaporożu. 

W porannym komunikacie czytamy o próbach rosyjskiego natarcia w rejonie osady Zariczne i siłami batalionu w pobliżu miasta Rubiżne. Ukraińskie wojska bronią Nowtoszkiwskiego i Popasnej. Wróg nadal próbuje, przy wsparciu artylerii, przeprowadzić działania szturmowe w rejonie osady Marinka.

Zobacz wideo Ukrainka zgwałcona przez rosyjskiego żołnierza opowiedziała o swojej traumie. "Myślałam, że mnie zabije"

Ukraiński sztab: Wrogowie wywołują kryzys humanitarny 

Rosjanie wzmacniają zgrupowanie wojsk na Zaporożu. Siedem batalionowych grup taktycznych z 6 Połączonej Armii, jednostek lądowych Floty Bałtyckiej i Północnej nadal częściowo blokuje Charków, ostrzeliwując pozycje ukraińskie. Na kierunku Iziumu Rosjanie skoncentrował 25 batalionowych grup taktycznych z 1 Armii Pancernej oraz 68 Korpusu Armijnego Wschodniego Okręgu Wojskowego. Wspierają je jednostki wojsk powietrznodesantowych. W południowym biegu Dniepru Rosjanie podjęli nieudaną próbę zdobycia przyczółka na prawym brzegu rzeki.

W kierunku wołyńskim i poleskim nie zanotowano znaczących ruchów wojsk rosyjskich.

Ukraiński Sztab Generalny podaje, że na czasowo okupowanych terenach wrogie jednostki blokują ruch miejscowej ludności". "Plądrują i sztucznie przybliżają do kryzysu humanitarnego poprzez niszczenie infrastruktury krytycznej i blokowanie dostaw humanitarnych. Były przypadki egzekucji cywilów i wolontariuszy" - czytamy.  

Władimir Putin i Siergiej SzojguRosja ogłasza sukces. Szojgu zameldował Putinowi zdobycie Mariupola

Swoją analizę na temat sytuacji w Ukrainie po 56 dniach od rosyjskiej agresji przedstawili Piotr Żochowski, Jadwiga Rogoża i Krzysztof Nieczypor, analitycy Ośrodek Studiów Wschodnich. W opublikowanym w czwartek artykule eksperci przypominają, że zdaniem sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksija Daniłowa, wielka ofensywa Rosjan na wschodnie jeszcze się nie rozpoczęła. Ma to nastąpić w ciągu najbliższych dni. Daniłow uważa, że bitwa o Donbas nie będzie ostatnią operacją militarną wojska rosyjskiego. 

OSW przypomina, że cały czas trwa oblężenie zakładów Azowstal w Mariupolu. W tym tygodniu szturm na fabrykę wstrzymał Władimir Putin. Była to odpowiedź na twierdzenia ministra obrony Siergieja Szojgu jakoby Rosjanie zdobyli już Mariupol. Strona ukraińska cały czas podkreśla, że miasto nadal się broni.

OSW: Zniszczony Mariupol ma stać się symbolem zwycięstwa

"Polecenie Putina, aby siły rosyjskie zrezygnowały ze szturmu na zakład Azowstal, główny punkt obrony ukraińskiej w Mariupolu, i zastosowały taktykę 'wzięcia głodem', sygnalizuje, że straty, jakie poniesiono podczas walk, są znaczne" - podkreślają w komentarzu eksperci OSW. Ich zdaniem nie jest wykluczone, że Rosja może planować pojmanie części obrońców, aby zorganizować ich proces pokazowy. "Chcąc nadać pozytywny wymiar długotrwałej i niezakończonej operacji militarnej, minister obrony FR Szojgu zameldował o 'wyzwoleniu' Mariupola i przystąpieniu do 'organizowania' miejscowych władz. Jego oświadczenie pokazuje, jaką trudność dla Kremla stanowi zbudowanie przekazu o pokonaniu Ukrainy" - podaje OSW. Eksperci podkreślają, że "brak znaczącego powodzenia na innych kierunkach ofensywy spowodował, że zniszczony ('wyzwolony') przez Rosjan Mariupol ma się stać symbolem ich zwycięstwa". 

Palety z bronią i amunicją, przekazane Ukrainie przez USA (zdjęcie ilustracyjne)MSZ Rosji grozi USA: Możemy legalnie ostrzelać wasze konwoje z bronią

Analitycy podkreślają, że Rosjanie nadal nie zajęli "kotła donbaskiego". Zapowiadają też, że walki w Donbasie będą coraz bardziej intensywne, m.in. dlatego, że w wymiarze politycznym Kreml potrzebuje "ogłoszenia choćby częściowego zwycięstwa". Jak czytamy w artykule OSW, "ograniczenie celów operacji wojskowej do opanowania obwodów ługańskiego i donieckiego oraz prawdopodobnego powołania tzw. republik ludowych w Chersoniu czy obwodzie zaporoskim świadczy o tym, że w najbliższym czasie najeźdźcy nie rozwiną ofensywy na innych kierunkach". 

Więcej o: