Ukraińskie siły: Rosjanie prowadzą poszukiwania w miejscu zatonięcia "Moskwy"

Rosjanie prowadzą operacje poszukiwawcze na Morzu Czarnym - przekazały w czwartek ukraińskie siły zbrojne. Może to oznaczać, że rosyjskie wojsko próbuje dotrzeć do wraku zatopionego przed kilkoma dniami krążownika "Moskwa". Tymczasem strona ukraińska stoi na stanowisku, że wrak formalnie do Rosji już nie należy.

Przedstawiciel dowództwa operacyjnego "Południe" Władysław Nazarow przekazał w mediach społecznościowych, że w północno-zachodnim rejonie Morza Czarnego "flota wroga prowadzi rozpoznanie, transport ładunków i operacje poszukiwawcze w miejscu zatonięcia krążownika >>Moskwa<<".

"Groźba uderzeń rakietowych pozostaje" - czytamy w czwartkowym komunikacie dowództwa.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Nazarow przekazał dzień wcześniej, że "zatopiony krążownik czarnomorski >>Moskwa<< należy teraz do Ukrainy". "Zgodnie z międzynarodowymi konwencjami statek staje się własnością państwa, na którego wodach zatonął" - dodał, wskazując, że krążownik zatonął kilkadziesiąt kilometrów od ukraińskiego wybrzeża.

"Naukowcy już planują wyprawę do zatopionej dumy rosyjskiej floty" - informował przedstawiciel ukraińskiego dowództwa.

Ukraińskie media informowały w tym tygodniu, że krążownik "Moskwa" formalnie należy teraz do Centralnego Muzeum Marynarki Wojennej Ukrainy. Dyrekcja muzeum wskazuje, że nie jest to już "Moskwa", a "obiekt podwodnego dziedzictwa kulturowego nr 2064" - podaje 24tv.ua.

Zobacz wideo Jak może wyglądać dalej wojna w Ukrainie? Pytamy eksperta

Zatonięcie krążownika "Moskwa"

Rosyjski krążownik "Moskwa" zatonął w nocy z 13 na 14 kwietnia.

Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej oficjalnie informowało, że okręt zatonął w trakcie holowania do portu, w związku z pożarem, który wybuchł na jego pokładzie i złymi warunkami pogodowymi. Jednak strona ukraińska i międzynarodowi eksperci potwierdzają, że jednostkę zniszczyli ukraińscy żołnierze.

Rosyjska propaganda ukrywa dane na temat liczby marynarzy, którzy stracili życie. O niektórych informują w internecie rodziny zabitych, a także niezależni dziennikarze prowadzący śledztwo w tej sprawie. Według niezależnego portalu Meduza zginęło 37 członków załogi, a ok. 100 zostało rannych. Część osób uważa się za zaginione.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: