Paryska prokuratura sprawdza czy Le Pen dopuściła się defraudacji funduszy UE

Prokuratura w Paryżu potwierdziła, że analizuje raport Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych OLAF. Pojawiły się w nim oskarżenia o defraudację setek tysięcy euro z funduszy UE skierowane wobec skrajnie prawicowej kandydatki na prezydenta Marine Le Pen i członków jej partii. Polityczka zaprzecza tym doniesieniom.

Prokuratura w Paryżu potwierdziła, że analizuje raport, który otrzymała 11 marca od Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych OLAF - podaje agencja AP.

16 kwietnia portal śledczy Mediapart ujawnił, że z raportu OLAF wynika, że Le Pen miała sprzeniewierzyć 136 993,99 euro ze środków publicznych, które otrzymała z Parlamentu Europejskiego, gdy ostatnio była eurodeputowaną.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Le Pen zaprzecza doniesieniom nazywając je: "brudną grą Unii Europejskiej, rozgrywaną na kilka dni przed drugą turą wyborów". Przemawiając na wiecu wyborczym w Normandii, powiedziała, że jest przyzwyczajona do takich "rozgrywek" i uważa, że "Francuzi nie dadzą się na nie nabrać" - przytacza AP.

Marine Le Pen oskarżana o defraudację środków z funduszy UE

Oprócz Marine Le Pen o malwersacje finansowe oskarżanych jest trzech innych byłych eurodeputowanych: jej ojciec Jean-Marie Le Pen, jej były partner Louis Aliot i Bruno Gollnisch, członek krajowego biura RN oraz skrajnie prawicowa grupa parlamentarna Europe des Nations et Liberties (ENL). Suma dochodzonych kwot wynosi dokładnie 617 379,77 euro.

Zobacz wideo

Jak pisze Politico, nowy raport OLAF dotyczy "linii budżetowej" przeznaczonej na wydatki polityczne posłów do PE w ramach sprawowania mandatu. Według śledczych niektóre z tych wydatków były fikcyjne. Jak donosi Agencja Reutera, nikomu nie zarzuca się bezpośredniego czerpania zysków, ale raczej ubieganie się o fundusze unijne na takie cele, jak wydatki związane z personelem i wydarzeniami.

Nie jest to pierwsza sprawa, w której Marine Le Pen oskarżana jest o "defraudację środków publicznych". Jak informuje Mediapart, Parlament Europejski na podstawie pierwszego raportu OLAF już w 2016 roku zwrócił się do niej o zwrot 339 tys. euro środków, uznanych za zdefraudowane. Łącznie z tymi środkami, których dotyczy najnowszy raport, jest to w sumie ok. 475 000 euro (339 000 + 136 000 euro) z funduszy europejskich.

W środę debata Macron-Le Pen 

Debata Macron-Le Pen odbędzie się w studiu telewizyjnym w podparyskim departamencie Seine-Saint-Denis. Poprowadzą ją dziennikarze Gilles Bouleau z prywatnej stacji TF1 i Léa Salamé z publicznej telewizji France 2. Program będzie transmitowany od 21:00 na sześciu kanałach telewizyjnych i kilku antenach radiowych.

Vanda Obedkova91-latka, która przeżyła Holokaust, zmarła w piwnicy w Mariupolu

Pojedynek finalistów wyborów ma trwać dwie i pół godziny. Jako pierwsza głos zabierze Marine Le Pen. Głównymi tematami debaty będą siła nabywcza, sprawy międzynarodowe, gospodarka, bezpieczeństwo oraz zarządzanie krajem.

Marine Le PenMarine Le Pen ma kłopoty? Doniesienia o defraudację funduszy UE

Francja. Sondaże pokazują spadek poparcia dla Le Pen

Ostatnią debatę kandydatów na prezydenta w 2017 roku, w której po raz pierwszy zmierzyli się Emmanuel Macron i Marine Le Pen, śledziło ponad 16 milionów Francuzów. Debata została uznana przez komentatorów za najgorszą w historii Republiki, głównie z powodu agresywnej retoryki Marine Le Pen. Tym razem liderka narodowców zapowiada spokojną i merytoryczną konfrontację.

Ostatnie sondaże wskazują jednak, że Le Pen traci poparcie i że drugą turę wyborów prezydenckich prawdopodobnie wygra Emmanuel Macron. Na urzędującego prezydenta chce głosować ponad 55 procent wyborców. Wybory odbędą się w niedzielę.

Więcej o: