Ukraina dementuje informacje Pentagonu. "Nie dostaliśmy nowych samolotów od partnerów"

"Ukraina nie otrzymała nowych samolotów od partnerów" - przekazało Dowództwo Sił Powietrznych, dementując w ten sposób przekazane przez Pentagon informacje. Jak wyjaśniła strona ukraińska, kraj otrzymał części zamienne i elementy do przywrócenia sprawności oraz naprawy samolotów. "Dzięki czemu więcej maszyn pełni służbę" - dodała.
Zobacz wideo W jakim stanie jest armia rosyjska? Ekspert wyjaśnia

We wtorek rzecznik Pentagonu stwierdził, że Ukraina ma obecnie więcej samolotów niż jeszcze przed dwoma tygodniami i przekazał, że w ostatnim czasie kraj ten otrzymał od innych państw samoloty i części zamienne. John Kirby nie podał jednak, które kraje miałyby przekazać sprzęt i dodał, że Stany Zjednoczone nie wyślą Ukrainie żadnego samolotu. - Z pewnością pomogliśmy w przeładunku niektórych dodatkowych części zamiennych, które pomogły w zaspokojeniu potrzeb samolotów, ale nie przetransportowaliśmy całych samolotów - wyjaśnił.

Rzecznik polskiego rządu Piotr Müller został zapytany, czy mowa o MiG-ach. - Ja o kwestiach uzbrojenia, zarówno jeśli chodzi o kwestie lotnicze czy ciężki sprzęt, siłą rzeczy nie będę mówił, bo tego typu rzeczy potrzebują ciszy - powiedział w środę.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Prorosyjscy żołnierze tzw. Donieckiej Republiki LudowejBitwa o Donbas. Jak pogoda wpływa na przebieg wojny?

Ukraina dementuje informacje Pentagonu

Niedługo później do informacji przekazanych przez Pentagon odniosło się Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy. "Ukraina nie otrzymała nowych samolotów od partnerów!" - czytamy w komunikacie zamieszczonym przez ukraiński resort obrony.

"Z pomocą administracji USA Siły Powietrzne Ukrainy otrzymały części zamienne i elementy do przywrócenia sprawności oraz naprawy floty samolotów Sił Powietrznych, dzięki czemu więcej maszyn pełni służbę" - podkreślono.

Maria ZacharowaRosja znowu straszy Finlandię i Szwecję ws. akcesji do NATO

Polska zaoferowała przekazanie samolotów Ukrainie

Na początku marca władze RP zapowiedziały swoją gotowość do przemieszczenia samolotów MiG-29 do bazy w Rammstein, skąd następnie miałyby zostać przekazane na teren Ukrainy, a także zwrócił się do USA z prośbą o dostarczenie w zamian "używanych samolotów o analogicznych zdolnościach operacyjnych".

Amerykanów ta propozycja jednak zaskoczyła, a Departament Obrony przekazał w komunikacie, że taka możliwość "stwarza poważne obawy dla całego NATO". Podczas konferencji prasowej w Wiedniu premier Mateusz Morawiecki podkreślał więc, że decyzja o przekazaniu samolotów Ukrainie musi być podjęta przez sojusz jednomyślnie.

Więcej o: