Ukraina. Analityk amerykańskiej stacji tv dołączył do Międzynarodowego Legionu. "Koniec gadania"

Analityk amerykańskiej stacji MSNBC ds. terroryzmu i bezpieczeństwa narodowego Malcolm Nance porzucił swoje dotychczasowe obowiązki i dołączył do Legionu Międzynarodowego Obrony Terytorialnej w Ukrainie, by odpierać ataki rosyjskiej armii. "Koniec gadania" - oświadczył w mediach społecznościowych.

Malcolm Nance w poniedziałek wieczorem (18 kwietnia) na antenie MSNBC, stacji, w której pracował od 2007 roku na stanowisku analityka ds. terroryzmu i bezpieczeństwa narodowego, poinformował, że dołączył do Międzynarodowego Legionu Obrony Terytorialnej w Ukrainie.

- Nadszedł czas, by działać. Jestem tu, by pomóc temu krajowi w wojnie, w której [Rosji - red.] tak naprawdę chodzi o eksterminację - powiedział w programie "The ReidOut". A dzień później napisał na Twitterze: "Koniec gadania". I udostępnił swoje zdjęcie w mundurze.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Jak może wyglądać dalej wojna w Ukrainie? Pytamy eksperta

Ukraina. Amerykański analityk Malcolm Nance wstąpił w szeregi legionu cudzoziemskiego

Malcolm Nance powiedział, że przed inwazją wojsk rosyjskich spędził w Ukrainie dużo czasu.

- Kiedy wybuchła wojna, miałem przyjaciół, którzy byli w Doniecku, którzy byli w armii, którzy pisali do nas i mówili nam, że nie przetrwają - poinformował Nance. - Jestem tu, aby pomóc w walce z tym, co zasadniczo jest wojną na wyniszczenie. Jest to wojna egzystencjalna, a Rosja sprowadziła ją na tych ludzi i masowo morduje cywilów. Są tu ludzie tacy jak ja, którzy chcą coś z tym zrobić - relacjonował analityk. Prowadząca program "The ReidOut" Joy Reid podała, że w Ukrainie służy obecnie około 20 000 osób z 52 krajów. Malcolm Nance wyznał, że do Legionu dołączył "mniej więcej miesiąc temu".

Wieś Jagidne, gdzie w piwnicy szkoły przez miesiąc żyło ponad 350 osóbPrzez 30 dni ponad 350 osób żyło w piwnicy. "Jak w obozie koncentracyjnym"

Wojna w Ukrainie. Międzynarodowy Legion Obrony Terytorialnej

Jak pisaliśmy w portalu Gazeta.pl, prezydent Wołodymyr Zełenski zwrócił się już w niedzielę 27 lutego, trzy dni po napaści Rosji na Ukrainę, do wszystkich obywateli obcych państw o wstąpienie w szeregi legionu cudzoziemskiego, czyli Międzynarodowego Legionu Obrony Terytorialnej. Zaprosił wszystkich tych, którzy chcą "przyłączyć się do oporu wobec rosyjskiego okupanta i obrony bezpieczeństwa światowego".

Chętni mogą zgłaszać się do attaché ds. wojskowych ambasad Ukrainy w swoich krajach. W Polsce procedura nie jest wcale taka prosta. Zgodnie z naszym prawem obywatel może przyjąć służbę w obcym wojsku lub obcej organizacji wojskowej za zgodą ministra spraw wewnętrznych, a w przypadku byłych żołnierzy zawodowych za zgodą ministra obrony narodowej. Ponadto musi spełniać szereg wymogów prawnych i formalnych. Samowolne wstąpienie do armii, bez pozytywnej opinii, grozi karą pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.

Ukraina. W geście wdzięczności Ukraińcy porządkują polskie groby na WołyniuUkraińcy porządkują polskie groby na Wołyniu. "Chcemy podziękować"

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: