Wojna w Ukrainie. Rosjanie nie chcą iść do wojska? "Nie pomógł uproszczony system rekrutacji"

Według informacji ukraińskiego dziennikarza Romana Tsymbaliuka Rosjanie nie chcą zgłaszać się do służby wojskowej. Nie przekonują ich ani atrakcyjniejsze kontrakty, ani uproszczona rekrutacja.

"Obywatele Federacji Rosyjskiej nie chcą iść do służby wojskowej na podstawie umowy!" - napisał w mediach społecznościowych ukraiński dziennikarz Roman Tsymbaliuk. Rosjanie mają pozostawać niechętni do zgłaszania się do służby nawet po skróceniu umów do trzech miesięcy oraz uproszczeniu systemu rekrutacji, w którym zrezygnowano z selekcji psychofizjologicznej - czytamy.

Zobacz wideo ak wyglądały ćwiczenia krążownika Moskwa

Rosjanie nie chcą iść do wojska? Dziennikarz: Najgorzej jest w jednostkach strzeleckich i czołgowych

"Od początku roku do 15 kwietnia do służby wojskowej w 56 jednostkach Zachodniego Okręgu Wojskowego wybrano tylko 103 żołnierzy kontraktowych, z których 23 po dowiedzeniu się o 'specjalnej operacji wojskowej w Ukrainie', natychmiast napisało wypowiedzenia" - napisał Tsymbaliuk.

Według informacji dziennikarza wśród wszystkich jednostek wojskowych Zachodniego Okręgu Wojskowego najtrudniejsze do obsadzenia mają być jednostki strzeleckie i czołgowe. "W 2022 r. do jednostek piechoty zmotoryzowanej i czołgów Zachodniego Okręgu Wojskowego przybyło tylko 15 kontrahentów, z których 5 zrezygnowało w pierwszym tygodniu służby" - czytamy. 

Więcej aktualnych wiadomości dotyczących wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

USA może zarekwirować zamrożone obecnie rezerwy Banku RosjiUSA. "Kolejnym etapem będzie rozebranie rosyjskiej machiny wojennej"

Rosja. Niezależne media: Na krążowniku "Moskwa" zginęło 37 marynarzy, a ok. 100 jest rannych

Według informacji niezależnego rosyjskiego portalu Meduza na rosyjskim krążowniku "Moskwa" zginęło 37 marynarzy, a około 100 jest rannych. Dziennikarze napisali, że część załogi figuruje na liście zaginionych bez wieści, ale ich konkretnej liczby nie udało się ustalić. Krążownik zatonął w nocy z 13 na 14 kwietnia po tym, jak został trafiony ukraińską rakietą. Dziennikarze zauważają, że armia ukrywa nie tylko szczegóły zatonięcia "Moskwy", ale i wszystkie informacje o stratach poniesionych w wyniku napaści na Ukrainę.

Rosyjskie ministerstwo obrony oficjalnie poinformowało, że okręt zatonął w trakcie holowania do portu, w związku z pożarem, który wybuchł na jego pokładzie i złymi warunkami pogodowymi. Jednak strona ukraińska i międzynarodowi eksperci potwierdzają, że jednostkę zniszczyli ukraińscy żołnierze. Rosyjska propaganda ukrywa rzeczywistą przyczynę zatonięcia krążownika oraz liczbę marynarzy, którzy stracili życie. O pojedynczych przypadkach informują w internecie rodziny zabitych, a także niezależni dziennikarze prowadzący śledztwo w tej sprawie.

Wojna w Ukrainie - zniszczenia w MariupoluMariupol. Rosjanie wykorzystują cywilów do kopania grobów. "Za jedzenie"

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: