Wojna w Ukrainie. Rosja rusza z ofensywą na wschodzie. Kijów ostrzega przed prowokacjami

Odnotowano oznaki rozpoczęcia ofensywy rosyjskiej we wschodniej Ukrainie - informuje ukraiński sztab generalny. Jak dodają wojskowi, już teraz nasiliły się działania w rejonie Słobożańska i Doniecka.

Jak podaje sztab generalny, Rosja chce uzyskać kontrolę nad obwodem donieckim i ługańskim. W tym celu dodatkowe rosyjskie siły są formowane w obwodzie rostowskim i na Krymie. Mają one wesprzeć główne oddziały, a przybliżony termin sformowania oddziałów to 24 kwietnia - podaje Kijów.

Zobacz wideo

Sztab zapowiada także prowokacje na pograniczu Rosji i Ukrainy z użyciem samolotów, a także ataki na cele cywilne. W rosyjskim obwodzie biełgorodzkim przy granicy z Ukrainą rozmieszczane są śmigłowce.

Ukraińska armia spodziewa się także kontynuacji obecnych działań zbrojnych na linii Izjum-Słowiańsk i Izjum-Barwenkowo. Rosjanie planują też zdobyć m.in. Łyman, Popasną i Rubiżne. Trwają też walki o Mariupol.

Rosja - jak pisze sztab generalny - próbuje też przejąć kontrolę nad obwodem chersońskim, ale bez sukcesów. Dochodzi też do kradzieży i wywozu do Rosji sprzętu, maszyn i innych produktów ukraińskich przedsiębiorstw.

Rada Bezpieczeństwa: Rosja już w poniedziałek próbowała rozpocząć ofensywę w Donbasie

Tymczasem, jak informuje Rada Bezpieczeństwa Ukrainy, Rosja próbowała rozpocząć aktywną fazę operacji wojskowej na Ukrainie już w poniedziałek rano. Rosyjskie siły próbowały przebić się przez ukraińską obronę zarówno w obwodzie donieckim i ługańskim, jak i w charkowskim. Według rady bezpieczeństwa, siły ukraińskie w Donbasie potrafią powstrzymać ten napór. Zwiększyło się natomiast zagrożenie ostrzału ukraińskich miast rakietami długiego zasięgu. 

Zełenski: Musimy podnieść cenę agresji dla Rosji

Prezydent Ukrainy Wołodymr Zełenski stwierdził, że świat musi zwiększyć sankcje na Rosję. Wezwał to tego w szczególności Unię Europejską. "Musimy podnieść cenę agresji dla Rosji" - napisał na Twitterze.

Ukraiński prezydent poinformował także, że jest w stałym kontakcie z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą. Miał mu przekazać, że czeka na wzrost wsparcia ze strony Unii Europejskiej.

Wołodymyr Zełenski powiedział także litewskiemu prezydentowi, jak wygląda sytuacja na froncie, przede wszystkim obrona Mariupola. Podziękował również za okazaną już pomoc.

Wojna w Ukrainie. Apel o korytarze humanitarne w Mariupolu

Wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk w poniedziałek wezwała Rosję do utworzenia dwóch korytarzy humanitarnych w Mariupolu. Jeden miałby wieść do Berdiańska, a drugi - wyprowadzać cywilów z okolic fabryki Azowstal.

Rejon zakładów to jeden z nielicznych punktów ukraińskiego oporu w mieście. Jak napisała w mediach społecznościowych wicepremier Wereszczuk, odmowa otwarcia tych korytarzy będzie w przyszłości podstawą do oskarżenia Rosjan o zbrodnie wojenne.

W poniedziałek miała zostać przeprowadzona ewakuacja z Popasnej, Rubiżnego, Hor, Lisiczańska i Siewierodoniecka. Jednak, jak poinformowała wcześniej wicepremier Wereszczuk, zrezygnowano z tego ze względów bezpieczeństwa.

Więcej o: