Szła z zakupami - kamery zarejestrowały, jak tuż obok niej spada pocisk. Charków pod ostrzałem

Trwają ostrzały wielu miast na wschodzie Ukrainy. Pociski spadają między innymi na drugie co do wielkości ukraińskie miasto - Charków. Miejscowe władze donoszą o kolejnych ofiarach śmiertelnych wśród ludności cywilnej. Ukraińska armia odpiera ataki Rosjan w obwodach charkowskim, donieckim i ługańskim.
Zobacz wideo "Wojna w Ukrainie silniejszym bodźcem stresowym niż pandemia. To jeszcze zwiększy zapotrzebowanie na psychoterapeutów"

Według danych charkowskiej administracji obwodowej, Rosjanie w sobotę dokonali 23 artyleryjskich ataków na miasto i przedmieścia Charkowa. W ich wyniku zginęły 3 osoby, a 31 cywilów zostało rannych, w tym 4 dzieci.

W niedzielę doszło do kolejnych ostrzałów. Jak podaje dziennik "Ukraińska prawda", co najmniej pięć osób zginęło, a kilkanaście zostało rannych. Na jednym z nagrań z ostrzałów widać, jak rosyjskie wojsko po raz drugi zaczęło atakować obszar, który wcześniej ostrzelali - gdzie medycy udzielali pomocy rannym. 

Kamera monitoringu zarejestrowała też moment ostrzału (możliwe, że przy użyciu amunicji kasetowej) jednego z osiedli. Widać na nim, jak idąca z zakupami kobieta o włos uniknęła bezpośredniego trafienia pociskiem. Po wybuchu wstała o własnych siłach.

W niedzielę rano Rosjanie dokonali też ostrzału miasta Browary pod Kijowem. Mer poinformował, że pociski zniszczyły elementy infrastruktury, ale nie ma informacji o ofiarach.

Walki na wschodzie Ukrainy

W obwodzie charkowskim trwają intensywne walki w rejonie Iziumu. Władze wzywają mieszkańców okolicznych miejscowości do ewakuacji.

Rosjanie kontynuują ataki w obwodzie ługańskim. Trwają walki pozycyjne w Rubiznym i Popasnej. Rosyjska armia ostrzeliwuje też obiekty cywilne w Lisiczańsku, Siewierodoniecku i Kreminnej. W obwodzie donieckim Rosjanie atakowali pozycje ukraińskiej armii w okolicach Marjinki i Krasnohoriwki.

Dokonali ostrzałów Awdijiwki. Trwają ostrzały Mariupola. Rosyjskie wojsko szturmuje pozycje Ukraińców między innymi w rejonie portu morskiego. Według informacji ukraińskiej armii Rosjanie mogą przygotowywać tam desant z Morza Azowskiego.

Ukraiński sztab podał także, że w ciągu minionej doby obrońcy odparli dziesięć rosyjskich ataków w regionach donieckim i ługańskim. Ukraińskie wojska zniszczyły 15 rosyjskich czołgów, 24 jednostki pancerne i dziesięć pojazdów, a także trzy systemy artyleryjskie wroga.

Bez korytarzy humanitarnych 

Kijów poinformował też, że nie będą w niedzielę utworzone korytarze humanitarne. Rosjanie nie zgadzają się na zawieszenie borni. Informację przekazała w mediach społecznościowych wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk. "Do dzisiejszego ranka nie byliśmy w stanie uzgodnić z okupantami zawieszenia broni na drogach ewakuacyjnych. Dlatego niestety dzisiaj nie otwieramy korytarzy humanitarnych" - napisała w serwisie Telegram.

Wicepremier Wereszczuk zaapelowała jednocześnie o otwarcie korytarzy do ewakuacji ludności cywilnej, zwłaszcza kobiet i dzieci z Mariupola. Wskazała, że potrzebne jest też utworzenie specjalnego korytarza do ewakuacji rannych żołnierzy z tego miasta.

W sobotę z okupowanych przez wojska rosyjskie miast Ukraińcy ewakuowali prawie 1,5 tysiąca osób.

Więcej o: