Wojna w Ukrainie. Emmanuel Macron nie chciał mówić o ludobójstwie. Teraz się tłumaczy

Prezydent Francji w najnowszym wywiadzie odniósł się do swojej poprzedniej rozmowy w publicznej telewizji, gdzie odmówił nazwania zbrodni wojennych w Ukrainie popełnianych przez Rosjan mianem ludobójstwa. - Jestem przywiązany do słów - stwierdził Emmanuel Macron.

W środę 13 kwietnia Emmanuel Macron został poproszony o komentarz do słów Joe Bidena, który po raz pierwszy od wojny w Ukrainie nazwał działanie Rosjan mianem ludobójstwa. Prezydent Francji przyznał, że nie chce wypowiadać takich słów, zaznaczając, że należy "być ostrożnym z terminologią, którą się stosuje", a "słowna eskalacja nie służy pokojowi".

Dzień później polityk, który ubiega się o reelekcję na fotelu prezydenta, odniósł się do swojej wcześniejszej wypowiedzi. Słowa Macrona zostały bowiem skrytykowane przez ukraińskich polityków, którzy byli oburzeni nazwaniem Ukrainy i Rosji "bratnimi" narodami.

Emmanuel Macron podczas kampanii wyborczej we FrancjiUkraina reaguje na słowa Macrona. "'Bracia' nie zabijają dzieci"

Emmanuel Macron wyjaśnia, dlaczego nie używa słowa "ludobójstwa" w odniesieniu do działań Rosji w Ukrainie

W czwartek Emmanuel Macron wytłumaczył się z takiego stanowiska. - Jestem przywiązany do słów i ich znaczenia - wyjaśnił w rozmowie z radiem France Bleu. 

- Słowa mają moc i wszyscy musimy być bardzo ostrożni, ponieważ moją rolą jest oczywiście próba budowania pokoju czy powstrzymania tej wojny. Więc unikanie eskalacji za wszelką cenę i ochrona Francji i Francuzów przed przedłużeniem wojny, to mój cel - kontynuował dalej prezydent Francji.  

Przeczytaj więcej informacji z Ukrainy na stronie głównej Gazeta.pl.

Emmanuel Macron podczas kampanii wyborczej we Francji"Macronete" - słowo popularne wśród Ukraińców wyśmiewa działania Macrona

"Słowo ma znaczenie i musi być dzisiaj określane przez prawników, a nie polityków"

- To szalone, co się dzisiaj dzieje w Ukrainie. To niewiarygodna brutalność i powrót do Europy z okresu wojny. Ale jednocześnie patrzę na fakty i chcę dalej robić wszystko, co w mojej mocy, aby zatrzymać konflikt. Nie wierzę, że eskalacja słów pomoże naszej sprawie - tłumaczył w czwartek Emmanuel Macron.

Polityk dodał, że od początku trzyma się tej samej linii działania i dalej będzie dążył do pokojowego rozwiązania wojny w Ukrainie, będąc przy tym po stronie Ukraińców. - Francja jest u boku Ukrainy. Francja jest krajem, który najbardziej - w latach 2014-2020, pomógł Ukrainie przygotować się do samoobrony - stwierdził. Prezydent Francji powtórzył jednak, że Rosjanie i Ukraińcy to "braterskie narody".

Zobacz wideo "Wojna w Ukrainie silniejszym bodźcem stresowym niż pandemia. To jeszcze zwiększy zapotrzebowanie na psychoterapeutów"

- Wszystkich nas uderzyły sceny z Mariupola, które Francja wyraźnie potępiła. Wysłaliśmy prokuratorów, żandarmów, aby pomogli Ukrainie udokumentować te zbrodnie wojenne i wszcząć procesy. Tak właśnie musimy zrobić. Słowo "ludobójstwo" ma znaczenie i musi być dzisiaj określane przez prawników, a nie polityków - mówił dalej Macron.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina. 

Więcej o: