21-letni Syryjczyk pomógł złapać napastnika z nowojorskiego metra. Zobaczył go na monitoringu i pobiegł

W czwartek udało się zatrzymać mężczyznę odpowiedzialnego za atak w metrze. W akcji funkcjonariuszom pomógł 21-letni Zack z Syrii, który wypatrzył podejrzanego na monitoringu i wybiegł na ulicę.

Zack Tahhan jest monterem kamer monitoringu, pracował akurat w sklepie w East Village. Na monitoringu zobaczył mężczyznę, który przypominał 62-letniego Franka Jamesa, poszukiwanego w sprawie ataku na nowojorskie metro. 

- Pomyślałem "O Boże, to ten facet, musimy go złapać" - relacjonował. Tahhan wybiegł ze sklepu i ostrzegł przechodniów, by nie zbliżali się do napastnika. - Ludzie myśleli, że jestem jakimś szaleńcem, może jestem naćpany. Ale nie jestem, poszczę - powiedział. Od 1 kwietnia do 1 maja trwa ramadan, święty miesiąc muzułmanów. W jego trakcie wiernym od świtu do zmierzchu nie wolno spożywać żadnych posiłków i pić żadnych napojów. 

Syryjczyk zobaczył na ulicy radiowóz, podbiegł do niego i zaalarmował policjantów, którzy aresztowali Jamesa. - Powiedziałem "To ten gość!". Zatrzymaliśmy go, dzięki Bogu - mówił.

Jak informuje "New York Times", Zack bohater mieszka w Jersey City i mówi w pięciu językach. W Stanach Zjednoczonych jest od pięciu lat. 

- Jesteś bohaterem, bardzo ci dziękujemy - mówiła mężczyźnie jedna z reporterem. - Nie ma problemu - odpowiadał wesoły 21-latek.  

Zack był ewidentnie podekscytowany całą sytuacją. Jak pokazała Mariya Abedi z portalu NY1, młody mężczyzna wziął od niej mikrofon i zaczął rozmawiać z innymi świadkami zdarzenia. "Idealnie nowojorska chwila" - podsumowała.

Napastnik doniósł sam na siebie?

Za pomoc w aresztowaniu napastnika policja wyznaczyła nagrodę w wysokości 50 tys. dolarów. Do działań przyznają się więc kolejne osoby, m.in. szef sklepu, w którym pracował Tahhan. Twierdzi, że to on pierwszy zobaczył podejrzanego mężczyznę na monitoringu.

Policja poinformowała, że otrzymała informacje o tym, że James był widziany w pobliskim McDonaldsie i szukała go w okolicy. Co ciekawe, według policjanta zaznajomionego ze sprawą napastnik sam zadzwonił z tą informacją.

W czasie środowego porannego szczytu komunikacyjnego napastnik odpalił w metrze ładunki dymne i otworzył ogień do pasażerów, raniąc 10 osób. Komisarz Keechant Sewell z nowojorskiej policji powiedziała, że Frank James był wcześniej aresztowany łącznie 12 razy w Nowym Jorku i New Jersey. Teraz grozi mu dożywocie.

Więcej o: