Wojna w Ukrainie. Rosjanie zrzucili "trującą substancję" na Mariupol? "To dla Putina nic wielkiego"

Ukraiński pułk Azow, który broni Mariupola, poinformował, że "rosyjskie wojsko wykorzystało w poniedziałek przeciwko ukraińskim żołnierzom i cywilom w Mariupolu trującą substancję nieznanego pochodzenia". Obecnie Pentagon nie potwierdza tej informacji, a Wielka Brytania "pilnie pracuje, aby je zweryfikować".

12 kwietnia to 48. dzień inwazji Rosji na Ukrainę. - Wojna w Ukrainie postawiła pytanie o wartości, jakie leżą u podstaw Europy. Nie może ona znajdować się tylko w salach muzealnych. Wszystko zależy od nas i od tego zależy przyszłość Europy. Obwody Ukrainy są okupowane, prowadzone są postępowania dotyczące zbrodni rosyjskich, każdego dnia znajdujemy nowe groby - mówił we wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas przemówienia w litewskim parlamencie. 

Wojna w Ukrainie. Pułk Azow z Mariupola twierdzi, że Rosjanie użyli trującej substancji

"Uwaga! Około godziny temu rosyjskie okupacyjne wojska wykorzystały przeciwko ukraińskim wojskowym i cywilom w mieście Mariupol trującą substancję nieznanego pochodzenia, którą zrzucono z wrogiego drona" - poinformował na Twitterze o godz. 21.13 w poniedziałek pułk Azow, który broni Mariupola.

Zobacz wideo Kramatorsk. Okolice dworca po rosyjskim ataku rakietowym

"Ofiary rozprzestrzeniania się trującej substancji niewiadomego pochodzenia w mieście Mariupol są w stosunkowo zadowalającym stanie. Kontakt ludności cywilnej z substancją był minimalny, ponieważ epicentrum uszkodzenia znajdowało się w pewnej odległości od miejsca przebywania ludzi" - czytamy na Twitterze.

Wskazano również, że główne objawy ofiar to: zaczerwienienie twarzy, nadciśnienie, suchość w ustach i gardle, błonach śluzowych oczu i zgaga.

Mariupol. Rosjanie użyli broni chemicznej? Pentagon dotąd nie potwierdził tej informacji

"Te doniesienia, jeśli są prawdziwe, są głęboko niepokojące i odzwierciedlają obawy, jakie mieliśmy co do możliwości użycia na Ukrainie różnych środków, w tym gazu łzawiącego zmieszanego ze środkami chemicznymi" - napisał rzecznik Pentagonu John Kirby w komunikacie cytowanym przez CNN. Pentagon jednak nie potwierdził dotychczas tych doniesień.

Manewry wojskowe w pobliżu granicy białorusko-ukraińskiejRosja i Białoruś przygotowują się do ćwiczeń. Są zdjęcia satelitarne

"Istnieją doniesienia, że siły rosyjskie mogły użyć środków chemicznych w ataku na ludność Mariupola. Pilnie pracujemy z naszymi partnerami, aby zweryfikować te informacje poprzez dane wywiadowcze" - napisała brytyjska ministerka spraw zagranicznych Liz Truss na Twitterze. Dodała, że każde użycie takiej broni "stanowiłoby brutalną eskalację tego konfliktu i pociągnięcie do odpowiedzialności Putina i jego reżimu."

"Nie wierzę, że Putin użyje broni jądrowej przeciwko Ukrainie, ale nie wykluczam, że użyje broni chemicznej. Zwłaszcza jeśli chce przypisać to Ukraińcom i twierdzić, że usunięcie (nieistniejącej) broni masowego rażenia z Ukrainy jest powodem, dla którego walczy w tej wojnie" - napisał na Twitterze Dymitr Alperowicz, założyciel Instytutu Alperowicza, zajmującego się badaniami dotyczącymi cyberbezpieczeństwa.

Polscy nauczyciele nie znają ukraińskiego, nie mają materiałów, z których mogliby korzystaćBeata ma sześciu nowych uczniów z Ukrainy, Anna ? 10. 'Usłyszałam od dyrektora: ty sobie poradzisz'

"Użycie broni chemicznej to dla Putina po prostu nic wielkiego. Używał jej w Syrii. Używał jej w Wielkiej Brytanii (Salisbury), Bułgarii i oczywiście w samej Rosji. Być może w wielu innych miejscach, o których nawet nie wiemy. Prawdopodobnie postrzega broń chemiczną jako bardzo przydatną" - dodał.

Więcej o: