Wojna w Ukrainie. Francja wydala sześciu rosyjskich dyplomatów podejrzanych o szpiegostwo

- Sześciu rosyjskich agentów działających pod przykrywką dyplomatyczną, których działalność okazała się sprzeczna z naszymi narodowymi interesami, zostało uznanych za persona non grata - poinformowało francuskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

"Po bardzo długim śledztwie Generalna Dyrekcja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ujawniła w niedzielę tajną operację prowadzoną przez rosyjskie służby wywiadowcze na naszym terytorium" - podał w poniedziałek resort spraw zagranicznych Francji.

Jak przekazano, po śledztwie służb wyszło na jaw, że działali oni przeciwko francuskim interesom.

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Dotychczas na wydalenie części rosyjskich dyplomatów zdecydowały się już Polska, Francja, Niemcy, Irlandia, Dania, Włochy, Hiszpania, Portugalia, Słowenia, Chorwacja i Austria.

Francja. Szef wywiadu wojskowego straci stanowisko za błędną analizę sytuacji na Ukrainie

Francuskie media poinformowało pod koniec marca, że szef wywiadu wojskowego generał Eric Vidaud straci stanowisko, ponieważ jego służby nie przewidziały wojny na Ukrainie. Kilka tygodni temu sztab francuskiej armii przyznał, że nie spodziewał się rosyjskiej inwazji. Generał Vidaud stał na czele wywiadu wojskowego od siedmiu miesięcy.

Zobacz wideo Czy negocjacje z Rosją w sprawie polityki klimatycznej są możliwe? Wyszkowski: Będzie to bardzo trudne

- Nasze służby twierdziły, że dokonanie inwazji na Ukrainę kosztowałoby Rosjan fortunę, i że mieli inne opcje - przyznał w niedawnym wywiadzie dla dziennika "Le Monde" szef Sztabu Generalnego francuskiej armii generał Thierry Burkhard.

Zdaniem ekspertów, błędne analizy wywiadu wojskowego była też efektem rosyjskich wpływów we Francji.

- Istnieje pewien rodzaj putinofilii we francuskiej armii. Prędzej czy później trzeba będzie zająć się tym niewygodnym tematem - mówiła w rozmowie z Polskim Radiem badaczka z uniwersytetu w Rennes Cécile Vaissié.

- Mamy wielu ekspertów wojskowych, często szkolonych w armii, którzy są w zaskakujący sposób niepoinformowani a nawet przychylni Rosji - zauważyła ekspertka.

Więcej o: