Wojna w Ukrainie. W Buzowej odkryto kolejny masowy grób z cywilami

W Buzowej pod Kijowem znaleziono w sobotę kolejny masowy grób z ciałami cywili - przekazał szef władz dmytriwskiej hromady (gminy), Taras Didycz. Jak podają ukraińskie służby, w podkijowskich miastach, które w ostatnich tygodniach były okupowane przez Rosjan, dochodziło do licznych zbrodni na cywilach.

W ostatnich dniach z Ukrainy regularnie spływają tragiczne doniesienia o zbrodniach Rosjan, którzy torturują i zabijają swoje ofiary. Po wycofaniu się Rosjan z okupowanych terenów w obwodzie kijowskim Ukraińcy znajdowali kolejne masowe groby swoich rodaków - m.in. w Irpieniu i Hostomlu. Później odkryli wstrząsającą mogiłę w Buczy - Rosjanie pochowali w niej 360 zabitych cywilów, w tym co najmniej 10 dzieci. 

Zobacz wideo Kramatorsk. Okolice dworca po rosyjskim ataku rakietowym

Kolejny masowy grób z dziesiątkami ukraińskich cywilów został znaleziony w sobotę w Buzowej -wyzwolonej wsi nieopodal Kijowa, od tygodni była okupowana przez wojska rosyjskie - poinformował w rozmowie z agencją UNIAN Taras Didycz, szef władz dmytriwskiej hromady (gminy). Powiedział, że zwłoki mieszkańców wsi znaleziono w rowie niedaleko stacji benzynowej.

Wojna w Ukrainie (zdjęcie ilustracyjne)Ukraina: W Donbasie rozpoczął się pierwszy etap rosyjskiej ofensywy

Buzowa. Kolejny masowy grób z cywilami. Liczba ofiar nie jest jeszcze znana

- Powoli wracamy do życia, ale w czasie okupacji mieliśmy tu sporo "punktów zapalnych", zginęło wielu cywilów. To trasa Kijów-Żytomierz, głównie odcinek między wsiami Myłe i Mrija, gdzie ostrzelano kilkanaście samochodów z ludźmi. Również dziś [w sobotę 9 kwietnia - red.] obok stacji paliw w Buzowej znaleźliśmy dół z ciałami cywilów - mówił Didycz. Dokładna liczba ofiar nie została jeszcze potwierdzona. Urzędnik dodał, że przeżyli świadkowie tych strasznych wydarzeń.

Ukraina, Bucza. Ukraińska rodzina na tle zniszczonych rosyjskich czołgów. Zdjęcie z 6 kwietnia 2022 r.Mieszkańcy Buczy: Granaty spadały na nasze podwórko. "Próbowano spalić ciała"

- Mieliśmy wręcz niesamowite przypadki przetrwania. Rosjanie ostrzeliwali samochód jednego z mieszkańców Dmitrywki, czekali aż stanie w ogniu. Rannemu mężczyźnie udało się z wyczołgać z auta, jakoś dostał się do kliniki, gdzie wyjęto kulę. Trzy dni później wrócił do pracy na koparce, pomógł przywrócić wodę w wiosce - opowiedział Didycz.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: