Kolejny rosyjski pułkownik zabity w Ukrainie. W piątek odbył się jego pogrzeb

Ukraińskie wojsko zlikwidowało kolejnego wysokiego rangą rosyjskiego dowódcę - pułkownika Aleksandra Biespałowa. Biespałow dowodził 59. Pułkiem Gwardii Pancernej. W piątek w Rosji odbył się jego pogrzeb.

O śmierci Aleksandra Biespałowa poinformowało ukraińskie wojsko. Na stronie Urzędu Komunikacji Strategicznej opublikowano zdjęcie pułkownika i jego dokumenty. 

Zobacz wideo Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na światowe łańcuchy dostaw żywności? Pytamy eksperta

Kolejny rosyjski pułkownik zginął w Ukrainie

Nie jest jasne, kiedy Biespałow został zabity, ale rosyjskie portale informują, że w piątek w Ozersku w Rosji odbył się jego pogrzeb. Śmierć wojskowego potwierdzają wpisy jego bliskich zamieszczone w mediach społecznościowych, które przytacza portal 74.ru.

Nancy Faeser (zdjęcie ilustracyjne)Wojna w Ukrainie skłoniła Niemcy do wzmocnienia schronów i robienia zapasów

Ukraiński Urząd Komunikacji Strategicznej poinformował w sobotę także o śmierci pięciu innych dowódców - podpułkownika, majora i trzech poruczników.   

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy przedstawił w sobotę najnowsze dane dotyczące rosyjskich strat. Z komunikatu wynika, że w Ukrainie zginęło już ponad 19 tys. żołnierzy. Rosjanie mieli stracić m.in. 705 czołgów, 1895 wozów bojowych, 108 gąsienicowych wyrzutni rakiet, 151 samolotów i 136 helikopterów.

Rosjanie o nie informują regularnie o swoich stratach. W czwartek podczas wywiadu w Sky News zapytano o to Dmitrija Pieskowa. Rzecznik Kremla przyznał, że "straty wśród żołnierzy są znaczące". - To jest dla nas wielka tragedia - powiedział.  

Więcej o: