Rzecznik Kremla przyznał, że Rosja poniosła "znaczące straty" w Ukrainie. "Wielka tragedia"

Dmitrij Pieskow przyznał w rozmowie z telewizją Sky News, że straty Rosjan w Ukrainie są "znaczące". Rzecznik Kremla został zapytany, czy Władimir Putin obawia się, że za zbrodnie wojenne stanie przed sądem.

- Straciliście tysiące żołnierzy - powiedział podczas wywiad z Dmitrijem Pieskowem dziennikarz stacji Sky News. Następnie zapytał, ilu dokładnie Rosjan zginęło w wojnie w Ukrainie. 

Zobacz wideo Mieszkańcy Borodzianki po wyzwoleniu opowiadają swoje historie. "Chciał mnie zabić"

Dmitrij Pieskow o śmierci rosyjskich żołnierzy: To dla nas wielka tragedia

- Mamy znaczące straty wśród żołnierzy i to jest dla nas wielka tragedia - przyznał rzecznik Kremla. Pieskow nie podał jednak dokładnych liczb dotyczących strat Rosji. 

7.04.2022, Nowy Jork, Zgromadzeni Ogólne ONZ, członkowie delegacji rosyjskiej przed głosowaniem nad zawieszeniem ich kraju w Radzie Praw CzłowiekaRosja wykluczona z Rady Praw Człowieka. Szykuje uderzenie na Donbas

Rosjanie rzadko informują o swoich stratach. Komunikat w tej sprawie rosyjskie wojsko podało dwukrotnie w marcu. Regularnie takie dane podają Ukraińcy. Z ostatniego komunikatu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy wynika, że od 24 lutego zginęło już ok. 18900 rosyjskich żołnierzy. Według sztabu Rosja straciła m.in. 698 czołgów, 1891 bojowych wozów opancerzonych, 332 systemów artyleryjskich i 150 samolotów.  

W dalszej części wywiadu Pieskow został zapytany, czy Władimir Putin obawia się, że stanie przed sądem do spraw zbrodni wojennych. - Nie, nie obawia się. Nie widzimy takiej możliwości. Czytaliśmy wiele doniesień z różnych krajów, ekspertów, rozmawiających o takiej możliwości, ale my nie uważamy jej za realistyczną - powiedział rzecznik. 

Dmitrij Pieskow kłamie ws. Buczy 

Odnosząc się do śmierci cywilów w Buczy, Pieskow zaprzeczył, jakoby za zbrodnie odpowiedzialni byli Rosjanie. Stwierdził, że zdjęcia zwłok na ulicach zostały "zainscenizowane". Od kilku dni podobne tezy propagandowe głoszą inni przedstawiciele rosyjskich władz.

Siergiej Ławrow również twierdził, że "była to inscenizacja rozpowszechniana w mediach społecznościowych przez kraje zachodnie i Ukrainę". Sugerował, że ciała pojawiły się tam dopiero po opuszczeniu miejscowości przez rosyjskie wojsko. Propagandzie przeczy analiza zdjęć satelitarnych, którą przeprowadzili dziennikarze z "The New York Times". Zwłoki cywilów widać na fotografiach zrobionych w okresie między 9 a 11 marca - wtedy, miasto znajdowało się pod kontrolą Rosjan. W takich samych pozycjach ciała zostały tam znalezione po odbiciu Buczy przez siły ukraińskie.

Antony BlinkenAntony Blinken: Coraz więcej doniesień o gwałtach, morderstwach, torturach

Więcej o: