Charków. Właściciel zoo będzie musiał uśpić lwy i tygrysy? Jest ryzyko, że wydostaną się z klatek

Właściciel ogrodu zoologicznego w Charkowie stoi przed trudną decyzją. Ogród został zniszczony w wyniku rosyjskiego ostrzału i istnieje ryzyko, że zwierzęta wydostaną się na zewnątrz. W mediach społecznościowych informował, że najprawdopodobniej zostanie zmuszony do tego, by uśpić wszystkie duże zwierzęta. W środę opublikował jednak dający nadzieję film, w którym opowiada o ewakuacji.

We wtorek 5 kwietnia właściciel charkowskiego zoo przekazał, że miejsce to jest zupełnie zniszczone. - Feldman Ecopark już nie istnieje. Ogrodzenia zostały zniszczone, cała infrastruktura została zniszczona - informował Alexander Feldman w filmie opublikowanym na Facebooku.

Zobacz wideo Wojna w Ukrainie. „Nawet wykształceni i znający języki Rosjanie wierzą w propagandę"

Rosjanie ostrzelali zoo w Charkowie. Lwy i tygrysy zostaną uśpione?

Zwrócił również uwagę na to, że dzikie zwierzęta zagrażają bezpieczeństwu ludzi. Istnieje ryzyko, że wydostaną się na zewnątrz. - Duże drapieżniki są największym problemem. Ich pomieszczenia są nadal cudem nienaruszone, ale jeszcze jeden ostrzał, a lwy, tygrysy, niedźwiedzie, szalone ze strachu, mogą wydostać się na wolność i iść w stronę Charkowa lub pobliskich wiosek. Nie możemy na to pozwolić - dodał. Wyjaśnił również, że jeśli nie uda się znaleźć zwierzętom domów tymczasowych, to jedynym wyjściem będzie ich uśpienie. - Mówi się o tym niesamowicie bolesne, ale teraz głównym priorytetem jest życie ludzi - wyjaśnił.

"Właściciel powiedział, że jeśli do końca dnia nie znajdzie odpowiedniego transportu, lwy i tygrysy zostaną uśpione. Są przestraszeni i zdezorientowani. Nie mogę pozwolić im swobodnie wędrować po dzielnicach mieszkaniowych" - informował we wtorek na Twitterze Aleksander Scherba, ambasador Ukrainy w Austrii.

Właściciel zoo błaga o pomoc w ratowaniu zwierząt. Zachęca do wsparcia zbiórki

Właściciel nie poddał się jednak i stara się uratować zwierzęta z zoo w Charkowie. "Ponieważ ryzyko nowych ataków pozostaje nieustanne, musimy działać szybko, zabieramy każde zwierzę, które się da. Równolegle z ratowaniem dużych drapieżników udało się zabrać w szczególności żurawie" - informował w środę 6 kwietnia Aleksander Feldman, właściciel zoo Feldman EkoPark w Charkowie.

- Prowadzimy teraz negocjacje z wieloma osobami i organizacjami, szczególnie tymi, którzy mogą gościć nasze zwierzęta w Ukrainie i poza nią. Ale głównym problemem jest teraz to, jak wydostać tygrysy, lwy, niedźwiedzie i inne duże zwierzęta z "szarej strefy". Taka operacja wymaga obecności specjalnego transportu i udziału dość dużej liczby osób. Co prawdopodobnie przyciągnie uwagę wroga, który co do zasady skieruje ostrzał na teren Ekoparku. Teraz najważniejsze jest - jak to zorganizować i jeśli w ogóle to możliwe, jak najbezpieczniej usunąć drapieżniki - mówił właściciel zoo.

Zachęcił również do wsparcia zbiórki na ewakuację i znalezienie domu dla zwierząt z charkowskiego zoo. Wspomóc zbiórkę można TUTAJ.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Akcja bardzo szybko spotkała się z ogromnym odzewem. Jak poinformował Feldman, zwierzęta otrzymały ogromną pomoc. - Nasza trudna, niemal beznadziejna sytuacja, wywołała niesamowitą reakcję w Ukrainie i nie tylko. Duża liczba mieszkańców Charkowa, Kijowa, Odessy, Dniepru, przedstawicieli wielu innych miast i krajów zaoferowała swoją pomoc - wszystkich po prostu nie da się wymienić - mówił na Facebooku.

Wojna w Ukrainie (zdjęcie ilustracyjne)Rosjanie atakują gospodarstwa rolne. "Denazyfikacja stodoły" [WIDEO]

Transport został skierowany do zoo, na miejsce przyjechały potrzebne do przewożenia zwierząt klatki. W środę, mimo rosyjskich ostrzałów, pracownikom udało się ewakuować zwierzęta. - Dzisiaj lwy i lwice, wczoraj dwa młode lwy, jaguary i pantery - ratowanie naszych dużych drapieżników trwa w dobrym tempie - mówił Aleksander Feldman, właściciel zoo Feldman EkoPark w Charkowie.

- Oczywiście wszystko jest nadal bardzo skomplikowane, a proces dopiero nabiera rozpędu. Nadal potrzebujemy wszelkiego rodzaju pomocy: fizycznej, logistycznej, finansowej, karmy dla zwierząt itp. Ale to szerokie wsparcie daje nadzieję, że uda się uratować jak najwięcej zwierząt. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy szybko nas włączyli i wspierali, to dzisiaj wiele znaczy! - dodał.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: