Ukraina. Iwanków był okupowany przez 35 dni. "Kobiety były wyciągane z piwnic za włosy"

Po 35 dniach okupacji ukraińskim żołnierzom udało się odbić Iwanków. Do miasteczka udał się brytyjski korespondent, który opowiedział historie mieszkańców pod okupacją. Kobiet wyciąganych z domów za włosy, zgwałconych nastoletnich dziewczynek, chłopca, który nie przeżył ranienia odłamkami amunicji. - Gdy usłyszysz, przez co przeszli, możesz zrozumieć traumę, jakiej doświadczyli - mówi dziennikarz.
Zobacz wideo Vakuliuk: Mój sąsiad z Buczy pisał nam, jak się zmienia miejscowość, nie zdążył napisać, że Bucza jest wolna

Brytyjski dziennikarz Dan Rivers udał się do ukraińskiego Iwankowa położonego około 30 km od Borodzianki. Miasto było okupowane przez Rosjan przez ponad miesiąc. 4 kwietnia Ukraińcom udało się je odbić. "Widzieliśmy zrozpaczonych ludzi, gdy wojskowy hotspot umożliwił im wreszcie połączenie się z bliskimi. Ich twarze opowiadają historię żalu po 35 dniach bez wieści. Wielu dowiaduje się o horrorze tej wojny i o tym, kto zginął" - napisał w mediach społecznościowych korespondent.

Iwanków. "Dwie siostry zostały zgwałcone... Dziewczynki w wieku 15 i 16 lat"

Korespondent przedstawił losy mieszkańców Iwankowa za pośrednictwem portalu ITV News. - Gdy usłyszysz, przez co przeszli, możesz zrozumieć traumę, jakiej doświadczyli - powiedział. Zastępczyni burmistrza Maryna Beschastna przedstawiła losy kobiet pod rosyjską okupacją. - Zdarzył się przypadek w jednej wiosce, dwie siostry zostały zgwałcone… dziewczynki w wieku 15 i 16… dzieci - powiedziała, dodając, że "kobiety były wyciągane z piwnic za włosy, by się nad nimi znęcać". W końcu dziewczyny zaczęły je skracać, by "być mniej atrakcyjne, żeby nikt już na nie nie patrzył".

Inna mieszkanka Iwankowa opowiedziała historię swojego syna, 12-letniego Artema, który zginął raniony odłamkami amunicji kasetowej. - Powtarzał, że bolą go nogi, bolą go plecy. Kiedy przywieźliśmy go [do szpitala - red.] jeszcze żył, ale wtedy obrażenia były nie do pogodzenia z życiem - mówiła kobieta. Dziadek chłopca zmarł natomiast na zawał w dniu, w którym ukraińskie wojska weszły do miasta. "Zmarł, nie wiedząc, że miasto zostało odbite" - pisze Rivers.

Więcej wiadomości na temat wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Mikołajów. Rosyjski pocisk eksplodował na dziedzińcu szpitala dziecięcegoMikołajów. Rosyjski pocisk eksplodował przed szpitalem dziecięcym

Wojna w Ukrainie. "Zabijanie i zniszczenie, by sterroryzować ludność"

Podczas okupacji miejscowi lekarze prawie nie pracowali. W placówce brakowało środków medycznych, elektryczności, wody. Szpital jest pełen rannych. 

Tymczasem lokalna policja przetrząsa ruiny szczątki dawnych bloków w poszukiwaniu szczątków mieszkańców. W jednym z ogródków znaleziono ciało mężczyzny. "Nie tylko upokorzonego, ale i straszliwie torturowanego, z głową skrępowaną plastikiem" - czytamy. "Zabijanie i zniszczenie jawią się obecnemu zespołowi ITV News jako bezmyślne i zaprojektowane w celu sterroryzowania ludności, aby uległa" - podkreśla redakcja.

BuczaZachód ma na rękach krew ludzi z Buczy. A może jej mieć jeszcze więcej

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: