18+
Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Mam co najmniej 18 lat. Chcę wejść
Nie mam jeszcze 18 lat. Wychodzę

Ekspertka: Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych już się rozpoczęło. "Odkrycie z Buczy nie będzie jedynym"

- Na miejscu działają ukraińscy śledczy i prokuratorzy, którzy prowadzą czynności dowodowe. Na tym etapie kluczowe jest zabezpieczenie dowodów na miejscu - tak działania w sprawie zbrodni wojennych w Buczy ocenia dr Anna Adamska-Gallant, specjalistka ds. prawa karnego, w tym międzynarodowego. Uwaga, materiał zawiera drastyczne zdjęcia. Wyłącznie dla osób dorosłych.

W Buczy, mieście w obwodzie kijowskim, ukraińscy żołnierze odkryli masowy grób, w którym pogrzebano około 300 cywilów. Według doniesień część z nich miała ręce związane na plecach. Międzynarodowe organizacje, w tym Human Rights Watch, już określają działania wojsk rosyjskich jako zbrodnie wojenne. 

Zobacz wideo Morawiecki proponuje powołanie międzynarodowej komisji do badania zbrodni w Ukrainie. "Potrzebna jest, jeśli chcemy poznać prawdę o zakresie rosyjskich zbrodni"

Ekspertka: Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych w Buczy już się rozpoczęło

Czy działania związane z dokumentowaniem Rosjan są prowadzone w sposób prawidłowy? Redakcja Gazeta.pl spytała o to ekspertkę. Dr Anna Adamska-Gallant, specjalistka ds. prawa karnego, w tym międzynarodowego oraz praw człowieka, stwierdziła, że władze Ukrainy działają zgodnie z przyjętymi zasadami. 

- Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych w Buczy już się rozpoczęło. Na miejscu działają ukraińscy śledczy i prokuratorzy, którzy prowadzą czynności dowodowe. Na tym etapie kluczowe jest zabezpieczenie dowodów na miejscu. W tego typu sytuacjach realizuje się standardowe działania związane z dokumentowaniem zbrodni - sporządzane są zdjęcia i nagrania z miejsca zdarzenia, zabezpiecza się przedmioty mogące mieć znaczenie dla sprawy, w użyciu są różne techniki kryminalistyczne - tłumaczy.

Masakra w Buczy dokonana przez RosjanMasakra w Buczy dokonana przez Rosjan Fot. Vadim Ghirda / AP Photo

Jak wyjaśnia rozmówczyni wiadomosci.gazeta.pl masowy grób, odkryty w pobliżu cerkwi w Buczy, jest poddawany oględzinom.

- W dalszej kolejności ciała pomordowanych zostaną poddane sekcji zwłok. Pozwoli to na ustalenie dokładnych przyczyn zgonu oraz tego, czy osoby te przed śmiercią były torturowane. Ważne jest też gromadzenie zeznań świadków, przesłuchania mieszkańców Buczy, którzy wiedzą, co się działo. Okupacja tego miasta trwała niemal miesiąc - wyjaśnia.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Prawniczka: W Buczy mogą pojawić się przedstawiciele Międzynarodowego Trybunału Karnego

Dr Anna Adamska-Gallant wyjaśnia też, że na działaniach ukraińskich śledczych zapewne się nie skończy. - Można oczekiwać, że w Buczy pojawią się też przedstawiciele Międzynarodowego Trybunału Karnego, ponieważ również tam toczy się śledztwo w sprawie zbrodni wojennych popełnianych w Ukrainie. Ważna jest koordynacja działań. - wyjaśniła  

Jej zdaniem jeśli będzie za dużo instytucji zaangażowanych w czynności, istnieje ryzyko np. zniszczenia dowodów. - Oprócz władz Ukrainy i Trybunału również ONZ powołała komisję ds. zbrodni wojennych w Ukrainie. Na miejscu mogą pojawić się też przedstawiciele innych organizacji - powiedziała ekspertka. 

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Rosjanie mogli popełnić więcej zbrodni wojennych

Ekspertka oceniała też reakcję świata na doniesienia z Buczy. - Jeżeli mówimy o reakcji świata, to oburzenie jest widoczne. Pytanie, czy reakcja nie powinna być mocniejsza, by powstrzymać Rosję przed dokonaniem kolejnych tego rodzaju zbrodni - stwierdziła.

Wyraziła też obawę, że możliwe jest odkrycie kolejnych masowych grobów. - Obawiam się, że niestety odkrycie z Buczy nie będzie jedynym. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w innych miejscowościach Rosjanie zachowywali się tak samo - stwierdziła. 

Polska przyjęła miliony uchodźców z UkrainyPolska może otrzymać 6,5 mld zł dla uchodźców. "Systemowe rozwiązania"

***

Dr Anna Adamska-Gallant przez 11 lat pełniła służbę sędziego w Polsce, orzekając w sprawach karnych. W latach 2013–2018 pracowała jako sędzia międzynarodowy na Bałkanach, gdzie sądziła sprawy o zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości popełnione w czasie konfliktów na terenie byłej Jugosławii. Obroniła pracę doktorską poświęconą świadkom zbrodni wojennych występujących przed sądami międzynarodowymi i hybrydowymi. Ukończyła również studia podyplomowe z prawa własności intelektualnej i przemysłowej. Rozmowę ze specjalistką można przeczytać na stronie weekend.gazeta.pl.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Ekspertka: Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych już się rozpoczęło. "Odkrycie z Buczy nie będzie jedynym"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl