RPO Ukrainy: Blisko 40 tys. osób nielegalnie deportowanych z Mariupola. "Oddzielają rodziców od dzieci"

Niemal 40 tys. mieszkańców Mariupola miało być deportowanych do Rosji lub tzw. Donieckiej Republiki Ludowej - podała w niedzielę rzeczniczka praw obywatelskich Ukrainy Ludmyła Denisowa. Urzędniczka podkreśliła, że Rosja tym samym łamie postanowienia Konwencji Genewskiej, zakazującej przymusowej relokacji lub deportacji osób z terytoriów okupowanych.

"Według władz lokalnych Mariupola prawie 40 tys. mieszkańców zostało deportowanych do "Donieckiej Republiki Ludowej" lub Rosji. Liczenie deportowanych komplikuje fakt, że ukraińskie dokumenty są konfiskowane" - przekazała w niedzielę na Facebooku ukraińska rzeczniczka praw obywatelskich Ludmyła Denisowa.

Denisowa przekazała również, że Rosjanie (określani przez stronę ukraińską mianem "raszystów") oddzielają rodziców od dzieci. Taka sytuacja miała dotyczyć 17 dzieci wywiezionych ze szpitala w Mariupolu. Ich rodzice zostali na miejsce, następnie ewakuowano ich do Zaporoża.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

"Część przymusowo deportowanych mieszkańców Mariupola została odnaleziona w Estonii, dokąd przybyli z terytorium Federacji Rosyjskiej. Oprócz mieszkańców Mariupola tą samą drogą przez Rosję docierali do Estonii ludzie z obwodów chersońskiego, charkowskiego i ługańskiego" - czytamy w komunikacie ukraińskiej rzeczniczki.

Jak dodała Denisowa, część osób sama zdecydowała się na przejazd przez Rosję, inni natomiast zostali przymusowo wysłani do Rosji, gdzie następnie pozwolono im na dalszą podróż w dowolne miejsce.

Zobacz wideo Do czego Putin może się jeszcze posunąć?

Denisowa: Rosja narusza zapisy Konwencji Genewskiej

Według RPO Ukrainy Rosja "rażąco narusza postanowienia art. 49 Konwencji Genewskiej o ochronie osób cywilnych w czasie wojny, który zakazuje przymusowej relokacji lub deportacji osób z terytoriów okupowanych".

Ludmyła Denisowa zaapelowała do Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża m.in. o pomoc w organizacji powrotu Ukraińców nielegalnie deportowanych do Rosji.

Mariupol stał się symbolem tej wojny i rosyjskiej brutalności. Rosja niemal codziennie bombarduje cele cywilne. Pociski trafiały w bloki mieszkalne, w szpitale czy w teatr, w którym ukrywało się około tysiąca cywilów. Według ukraińskich władz oraz organizacji praw człowieka Rosjanie wielokrotnie popełnili w Mariupolu zbrodnie wojenne.

**

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: