"Babcia nazistka" wraca do więzienia. 93-latka od lat twierdzi, że Holokaustu nie było

93-letnia Ursula Haverbeck usłyszała wyrok skazujący za zaprzeczanie Zagładzie Żydów, negacjonistka Holokaustu ma spędzić rok w więzieniu - podaje Deutsche Welle. Portal nazywa Haverbeck "notoryczną neo-nazistką".

Sąd w Berlinie skazał w piątek Ursulę Haverbeck na rok pozbawienia wolności za zaprzeczanie zagładzie ponad miliona Żydów w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. - Pani nie jest badaczką Holokaustu, pani jest negacjonistką Holokaustu. Nie szerzy pani wiedzy, a truciznę - mówił sędzia, cytowany przez Deutsche Welle.

"Babcia nazistka", jak nazywają ją niemieckie media, była już kilkakrotnie skazywana. Pierwszy raz na karę grzywny w 2004 roku za stwierdzenie, że Holokaust to mit, a całkowita liczba ofiar żydowskich nie przekracza pół miliona osób (tak naprawdę jest to ok. sześciu mln osób). 

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

"Babcię nazistkę" powstrzyma tylko więzienie

W 2015 roku skazano ją na dwa miesiące pozbawienia wolności za negowanie Holokaustu. Do tego stale dochodziły kolejne wyroki, od których kobieta się bezskutecznie odwoływała. W 2018 roku została zatrzymana do odbycia kary dwóch lat więzienia. Krótko po wyjściu postawiono jej kolejne zarzuty i najnowszy wyrok to efekt tego procesu. 

Jej prawnicy domagali się zmniejszenia wymiaru kary lub zamienienia jej na grzywnę. Sąd nie przychylił się do wniosku. Uznano bowiem, że umieszczenie 93-latki w więzieniu to jedyne wyjście, bo "nic jej nie powstrzyma". Wyrok jest prawomocny. 

"Ursula Haverbeck przez wiele lat prowadziła, wraz z nieżyjącym już mężem, placówkę Collegium Humanum, zbliżoną do założonej w 1963 roku organizacji pod tą samą nazwą, która otwarcie propagowała ideologię nazistowską, i została zakazana w 1980 roku. Haverbeck wielokrotnie oświadczała publicznie, że Holocaust jest wymysłem żydowskiej propagandy i 'największym i najtrwalszym kłamstwem w dziejach'. Kobieta jest bardzo popularna w kręgach prawicowych ekstremistów; podziwiają jej nieugiętość i upór" - podawało Deutsche Welle przy okazji jednego z jej wyroków. 

 

Haverbeck od lat powtarza, że nie ma dowodów na to, że Auschwitz-Birkenau było obozem śmierci i przekonuje, że był to jedynie obóz pracy, a komory gazowe służyły do wybijania wszy. W Auschwitz zamordowano około 1,3 mln ludzi, 90 proc. z nich było Żydami.

Kary za negowanie ludobójstwa

Niemiecki kodeks karny penalizuje negacjonizm Holokaustu, rozprowadzanie nazistowskiej propagandy (online i offline), w tym rozprowadzanie zdjęć symboli nazistowskich, noszenie mundurów SS czy chwalenie słów Hitlera. Za "pochwalanie, negowanie lub bagatelizowanie ludobójstwa" popełnionego w czasach "narodowosocjalistycznej dyktatury" w sposób mogący zakłócić spokój publiczny ustawodawca przewidział karę do pięciu lat więzienia. 

Również w Polsce karane jest zaprzeczanie publicznie i wbrew faktom zbrodniom nazistowskim, komunistycznym i innym zbrodniom przeciw pokojowi, ludzkości i zbrodniom wojennym. Jest to przestępstwem zagrożonym grzywną lub karą pozbawienia wolności do lat trzech.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
"Babcia nazistka" wraca do więzienia. 93-latka od lat twierdzi, że Holokaustu nie było
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl