"Jeśli Putin chciałby użyć broni jądrowej, przekroczyłby czerwoną linię, za którą zagrożony byłby on sam i jego życie"

Łukasz Rogojsz
- Ma silną żyłkę mesjanistyczną. Uważa, że uosabia to, co w Rosji najlepsze. Postrzega siebie jako zbawcę narodu - o psychologicznym profilu Władimira Putina mówi w rozmowie z Gazeta.pl brytyjski historyk i sowietolog prof. Robert Service. - Myślę, że ma poważne zaburzenia osobowości. Na pewno nie chciałbym zasiąść z nim do wspólnego posiłku i wymieniać się uprzejmościami - dodaje.

Przeczytaj obszerną rozmowę o politycznej drodze Władimira Putina i kulisach władzy na Kremlu z prof. Robertem Servicem. Tylko na Gazeta.pl

Wojna w Ukrainie trwa już ponad miesiąc i jej końca na razie nie widać. Każdego dnia dowiadujemy się jednak o aktach bestialskiej przemocy wobec cywili - kobiet, dzieci, seniorów. Analitycy, komentatorzy i politycy zastanawiają, się nawet nie jak daleko jest w stanie posunąć się rosyjska armia, ale czy jest coś, czego Władimir Putin nie zrobi, jeśli miałoby go to przybliżyć do wygrania tej wojny.

Zobacz wideo Jeśli Putin sięgnie po broń jądrową, może to oznaczać jego koniec. Dosłownie

W minionych tygodniach słyszeliśmy, że rosyjski dyktator może sięgnąć po broń chemiczną albo biologiczną, a nawet - w odruchu desperacji - zdecydować się na taktyczne uderzenie jądrowe, żeby zmusić Ukraińców do uległości i złamać opór Zachodu.

Uważam, że jeśli Putin będzie zdesperowany, będzie odczuwać pokusę używania coraz niebezpieczniejszej broni, żeby wygrać wojnę, ale też żeby zastraszyć Ukraińców i zmusić ich do uległości. Wkroczył na bardzo niebezpieczną ścieżkę. Musimy wierzyć i liczyć na to, że nie jest samobójcą

- ocenia działania rosyjskiego prezydenta prof. Service.

Władimir Putin w 2019 roku"Polska jest na liście Putina". Ukraina to dopiero początek kłopotów z Kremlem

Czy to oznacza również sięgnięcie po arsenał jądrowy?

Jeśli chciałby użyć broni jądrowej, przekroczyłby czerwoną linię, za którą zagrożony byłby on sam i jego życie

- nie ma złudzeń rozmówca Gazeta.pl. I dodaje:

Musimy też trzymać się nadziei, że Putin nie jest psychotyczny. Osobiście uważam, że jest raczej wyznawcą pewnej doktryny niż nieobliczalnym szaleńcem

Ceniony brytyjski sowietolog dużą wagę przykłada do profilu psychologicznego Putina, co w obecnej sytuacji może odgrywać kluczową rolę.

Ma silną żyłkę mesjanistyczną. Uważa, że uosabia to, co w Rosji najlepsze. Postrzega siebie jako zbawcę narodu. Co gorsza, w jego otoczeniu nie ma już ludzi, którzy byli mu w stanie powiedzieć, że popełnia koszmarny błąd w tej czy innej sprawie

- charakteryzuje rosyjskiego polityka brytyjski historyk.

embed
Więcej o: