Ukraiński negocjator: Zełenski i Putin mogą się spotkać "już w najbliższym czasie". "Kwestia logistyki"

Rozmowy pokojowe pomiędzy Rosją a Ukrainą mogą wkrótce doprowadzić do spotkania prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina - twierdzi jeden z rządowych negocjatorów z Kijowa. Strona kijowska już to zaproponowała, ale Rosjanie na razie się wykręcają i zasłaniają koniecznymi pracami nad traktatem pokojowym.

Mychajło Podoljak, doradca Szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, jest jednym z ukraińskich negocjatorów w czasie rozmów pokojowych. Jak relacjonuje jego słowa "The Guardian", już wkrótce może dojść do spotkania prezydentów Ukrainy i Rosji.

Zobacz wideo Czy w najbliższym czasie może dojść do spotkania Zełenski-Putin? Banachewycz: Moim zdaniem, nie

Zełenski i Putin w końcu się spotkają?

Zdaniem Podoljaka prowadzone rozmowy mogą skutkować zaplanowaniem pokojowego szczytu z udziałem Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina. Jak twierdzi prezydencki doradca:

Możemy się spodziewać prezydenckiego spotkania już w najbliższym czasie. Na razie jest jeszcze za wcześnie, ale to bardziej kwestia logistyki.

Rzecznik Władimira Putina, Dmitrij Pieskow, potwierdził, że strona ukraińska wyszła z taką propozycją, ale sam wypowiada się o sprawie mniej entuzjastycznie. "Nie mogę powiedzieć, żeby padły jakieś obiecujące propozycje albo żeby doszło do przełomu. Czeka nas jeszcze dużo pracy" - miał powiedzieć prasie.

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

W miniony wtorek przedstawiciele obu państw spotkali się w Stambule, a gospodarzem rozmów był prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Również na wtorek Ukraińcy zaproponowali spotkanie prezydentów Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina, ale Rosjanie odmówili, tłumacząc, że przed tym oczekują postępu w pracach nad wstępnym traktatem pokojowym.

Wołodymyr Zełenski w norweskim parlamencieRosyjskie miny zagrażają statkom na Morzu Czarnym. Zełenski: To piractwo!

Szef rosyjskiej delegacji Władimir Miedinski próbował jednak wzbudzić nadzieje na to, że uda się osiągnąć jakieś porozumienie. Komentował, że najnowsze propozycje strony ukraińskiej wskazują na to, że pierwszy raz od lat może uda się zawrzeć umowę. Oczywiście pod warunkiem, że "zniknie groźba utworzenia przedsionka NATO na terytorium Ukrainy".

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina. 

Przywódca Czeczeni, Ramzan Kadyrow, szybko jednak uciął wszelkie spekulacje i przekazał we wtorek mediom, że Moskwa niewątpliwie nie zgodzi się na żadne ustępstwa. "Miedinski się przejęzyczył. Jeśli ktoś przypuszcza, że Putin zrezygnuje z tego, co już zaczął realizować - a co można było pomyśleć po tej wypowiedzu - powinien mieć świadomość, że do tego nie dojdzie" - cytuje Kadyrowa "The Guardian".

W piątek 1 kwietnia odbędzie się kolejna runda negocjacji pokojowych pomiędzy Ukrainą a Rosją - poinformował członek ukraińskiej delegacji Dawyd Arachamija. Rozmowy odbędą się zdalnie.

Zełenski: Te negocjacje to tylko deklaracje

Póki co sceptyczny wobec zapewnień Moskwy pozostaje także Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W wieczornym wystąpieniu stwierdził, że negocjacje z Rosją, to na razie tylko słowa bez konkretów. Dodał, że ukraińskie władze nie wierzą w żadne zapewnienia i najważniejsza jest dla nich sytuacja na polu bitwy.

Tymczasem doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Wadym Denysenko przekazał, że Rosjanie korzystają z lotniska w Brześciu na zachodzie Białorusi, by przeprowadzać ataki rakietowe na Ukrainę. W wypowiedzi dla ukraińskiej telewizji podkreślił, że "w zasadzie ofensywa z terytorium Białorusi już się rozpoczęła". Jego zdaniem presja Putina na władze w Mińsku jest tak duża, że "nie można wykluczyć wejścia białoruskich wojsk na Ukrainę."

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Więcej o: