Rosja. Nie zgodzili się iść na wojnę. Odmowa zabijania ludzi zgodna nawet z rosyjskim prawem

12 żołnierzy rosyjskiej Gwardii Narodowej odmówiło udziału w wojnie na Ukrainie. Z tego też powodu zostali zwolnieni. Jak się okazało, oficerowie złożyli sprawę w sądzie. Zwolnionych Rosjan reprezentował będzie prawnik z międzynarodowej organizacji praw człowieka Agora.

Wspomniani żołnierze brali udział w ćwiczeniach militarnych na Krymie. Tam otrzymali też rozkaz wzięcia udziału w wojnie w Ukrainie. Gwardziści odmówili wykonania rozkazu. Z tego powodu zostali zwolnieni z rosyjskiej Gwardii Narodowej. 

Zobacz wideo Jaki jest ostateczny cel Putina?

Rosjanie odmawiają udziału w "specjalnej operacji wojskowej". Nie mogliby tego zrobić w przypadku wojny

Sprawa jednak nie została zakończona. Wojskowi zdecydowali się bowiem na rozpoczęcie sądowej batalii, której celem jest przywrócenie ich na stanowiska. 12 gwardzistów otrzymało już pomoc prawnika z Krasnodaru, Michaiła Benjasza, który jest reprezentantem międzynarodowej organizacji broniącej praw człowieka Agora. 

Michaił Benjasz w rozmowie z niezależną telewizją Meduza przyznał, że wojskowi zostali wydaleni z Rosgwardii 25 lutego, czyli zaledwie dzień po ataku Rosji na Ukrainę. 1 marca otrzymali wypowiedzenia kontraktów z wojskiem, gdzie znalazło się uzasadnienie decyzji - niewykonanie rozkazów. Wówczas 12 wojskowych zdecydowało się złożyć sprawę w sądzie - chociaż jak zapewnia prawnik, poszkodowanych w ten sposób osób jest znacznie więcej. W ostatnim czasie adwokat dostał ponad 200 pytań w tej sprawie od pojedynczych wojskowych lub całych grup, które odmówiły udziału w wojnie. 

Prawnik zwraca uwagę na bardzo istotną kwestię, a mianowicie na to, jak nazywana jest przez Rosję wojna w Ukrainie. - Jeśli doszłoby do konfliktu zbrojnego - wojny, sytuacji wyjątkowej lub stanu wojennego, warunki umowy można zmienić bez zgody żołnierzy na sześć miesięcy. Ale nie mamy konfliktu zbrojnego ani wojny, to tylko "specjalna operacja wojskowa". Prawo nic nie mówi o takich "misjach", które nie są wojną w kontekście militarnym ani obroną granic kraju. Czyli zgodnie z prawem, możesz się na nią udać, ale tylko jeśli się na to zgodzisz - wyjaśnia Benjasz. 

Przeczytaj więcej informacji z Ukrainy na stronie głównej Gazeta.pl. 

Rosyjscy ochotnicy, którzy przeszli na stronę Ukrainy.Rosjanie przechodzą na stronę Ukrainy. Tworzą legion "Wolna Rosja"

"Nie chcą zabijać ani być zabitym. Ich kontrakty dotyczyły czegoś innego"

Prawnik został dalej zapytany, czy żołnierze są poddawani presji, by wziąć udział w "specjalnej operacji wojskowej". - Odczuwają większą presję i to dla nich naprawdę trudne. W małych miejscowościach są szykanowani, a w dużych przełożeni straszą ich oskarżeniami o zdradę ojczyzny. Pomimo tego, że zrobili coś, co naprawdę aprobuje duża część społeczeństwa, to są nękani za odmowę - wyjaśnił. Prawnik podkreślił, że już teraz rosyjscy żołnierze masowo odmawiają udziału w wojnie w Ukrainie, ale nagłośnienie sprawy może im tylko pomóc - ponieważ w ten sposób mogą dowiedzieć się, że istnieje podstawa prawna, by to zrobili. 

Benjasz dodał, że motywacje oficerów, którzy odmawiają wyjazdu na Ukrainę, są bardzo jasne. - Nie chcą zabijać ani być zabitym. Ich kontrakty dotyczyły czegoś innego. Poza tym, jeśli mówimy o Gwardii Narodowej, to to nie są osoby, które potrafią obsłużyć wyrzutnię rakiet czy czołg. Co zrobią przeciwko wyszkolonej armii? Ich zadaniem było m.in. rozproszenie zwolenników Nawalnego, ale wojna to inne kwalifikacje - dodał.

- Chcę, żeby inni wojskowi wiedzieli: odmowa zabijania ludzi nie jest przestępstwem. To nie jest wstyd. Jeśli ktoś odmówi rozkazowi, który wymaga od niego zabicia kogoś, może w pełni liczyć na naszą ochronę. Ja i prawnicy Agory będziemy go bronić - zapewnił Michaił Benjasz. Na koniec prawnik przyznał, że już teraz odbiera różne "ostrzeżenia", ale nie zamierza przestać działać. - Dwa tygodnie temu wywalili mi drzwi. Wyglądały tak, jakby przeżuł je hipopotam - powiedział. 

Izium i wschodnia Ukraina"Deputowany wprowadził wroga do miasta". Ukraińcy mówią o zdradzie

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina. 

Więcej o: