Pentagon o deklaracji Kremla: "nikt nie powinien się nabrać". Rosjanie się przegrupowują [PODSUMOWANIE]

35. dnia od ataku Rosji na Ukrainę przypominamy wydarzenia ostatnich godzin. Z ustaleń Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy wynika, że wojska rosyjskie przegrupowują się, chcąc skoncentrować działania w kierunku wschodnim. "Nikt nie powinien dać się nabrać na stwierdzenia Kremla, że wycofa siły spod Kijowa" - ostrzega jednak Pentagon.
Zobacz wideo

>>> Z komunikatu zamieszczonego w nocy przez Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy wynika, że "są pewne oznaki", które wskazują, że wojska rosyjskie rozpoczęły przegrupowywanie się w celu skoncentrowania działań w kierunku wschodnim. Wskazano jednak, że okupant może w ten sposób chcieć stworzyć "fałszywe wrażenie", że wycofuje się spod Kijowa. W okolicach Wołynia "istotnych zmian w składzie i położeniu wojsk rosyjskich nie odnotowano". "Okupanci starają się utrzymać zajęte wcześniej granice, aktywne akcje ofensywne nie są prowadzone we wspomnianych kierunkach" - wskazano.

Wróg przeprowadził ostrzały artyleryjskie pozycje jednostek wojsk obronnych w pobliżu osiedli Stepnogirsk, Orychow, Gułyajpole. Na Morzu Czarnym i Azowie strefach operacyjnych bez istotnych zmian

- dodano w komunikacie

>>> - Nikt nie powinien dać się nabrać na stwierdzenia Kremla, że wycofa siły spod Kijowa - stwierdził tymczasem wieczorem rzecznik Pentagonu, John Kirby. Odniósł się tymczasem do wcześniejszych zapewnień szefa rosyjskiej delegacji Władimira Medyńskiego, który zapowiedział po zakończonych rozmowach pokojowych, że Rosja wykona "dwa kroki w celu deeskalacji". Kreml - jak wskazał - miałby ograniczyć aktywność wojskową na kierunkach kijowskim i czernihowskim oraz dopuści możliwość spotkania Putina z Zełenskim przy jednoczesnym parafowaniu traktatu pokojowego przez szefów MSZ. Jednocześnie podczas wtorkowych negocjacji nie uzgodniono zawieszenia broni.

>>> Stanowisko Kirby'ego potwierdziła też dyrektorka do spraw komunikacji Białego Domu, Kate Bedingfield - oświadczyła, że ruchy wojsk rosyjskich w rejonie Kijowa są tylko przegrupowaniem i należy być przygotowanym na kolejne rosyjskie ofensywy. - Istotne są faktyczne działania Rosji, a nie same zapowiedzi - zapewniała. - Musimy kontynuować strategię nakładania sankcji na rosyjską gospodarkę, wzmacniania Ukrainy na polu walki i przy stole negocjacyjnym - dodała.

>>> Dziennikarz Nolan Peterson relacjonował w nocy, że na przedmieściach Kijowa - mimo zapowiedzi Rosji - słychać było eksplozje.

>>>  We wtorek doszło do ostrzału budynku administracji obwodowej w Mikołajewie. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 12, a na miejscu wciąz trwa przeszukiwanie gruzów

>>> Z kolei wieczorem we wsi Krasny Oktiabr w pobliżu Biełgorodu, rosyjskiego miasta przy granicy z Ukrainą (ok. 65 km od Charkowa) doszło do potężnej eksplozji rosyjskiego składu broni. Agencja RIA Nowosti podała, że "zawinił czynnik ludzki". Z kolei wcześniej w rosyjskich mediach pojawiła się informacja, że pocisk miał "nadlecieć ze strony ukraińskiej".

>>> W środę o godzinie 14 odbędzie się spotkanie ministra spraw zagranicznych Ukrainy Dmytra Kułeby z marszałek Sejmu Elżbietą Witek. O godzinie 15.00 szef ukraińskiego MSZ spotka się z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim.

Więcej o: