Wojna w Ukrainie. Arestowicz: Rosja wycofa wojska z Kijowa, Charkowa i Odessy. Przeniesie je do Donbasu

Ołeksy Arestowicz, doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, twierdzi, że Rosja wycofa się w ciągu tygodnia lub dwóch z Kijowa, Charkowa i Odessy, i przeniesie wojska do Donbasu. "Zdali sobie sprawę, że nie będą w stanie zająć dużych miast, ogłosili zakończenie pierwszego etapu 'operacji specjalnej' i początek drugiego - 'wyzwolenia Donbasu'" - przekazał Arestowicz. Podobnie twierdzi wysoki rangą przedstawiciel obrony Stanów Zjednoczonych, który powiedział, że Rosja traktuje Donbas priorytetowo.

Doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, Ołeksy Arestowicz powiedział, że "nie będzie zajęcia Kijowa, Charkowa i Odessy". "Rosja wycofa wojska z obszaru Kijowa i Charkowa w ciągu tygodnia lub dwóch i przeniesie je do Donbasu" - przekazał Arestowicz, cytowany w serwisie Telegram przez Radę Najwyższą Ukrainy.

Zobacz wideo Andrzej Duda spotkał się z Joe Bidenem. "Nie mówimy uchodźcy, to są nasi goście"

Ołeksij Arestowycz: Jeśli stracą Chersoń, cała ich okupacja Mariupola upadnie

Zdaniem doradcy, Rosjanie "zdali sobie sprawę, że nie będą w stanie zająć dużych miast, ogłosili zakończenie pierwszego etapu 'operacji specjalnej' i początek drugiego - 'wyzwolenia Donbasu". Doradca ocenił, że Rosjanie mają teraz trzy zadania: otoczyć wojska ukraińskie, utrzymać południową część Ukrainy, całkowicie zająć Mariupol. "Jeśli stracą Chersoń, cała ich okupacja Mariupola upadnie" - ocenił Arestowicz, cytowany przez Radę Najwyższą Ukrainy na Telegramie.

Z kolei wysoki rangą przedstawiciel obrony Stanów Zjednoczonych uważa, że Rosjanie priorytetowo traktują Donbas. W piątek Rosja przekazała, że pierwsza faza jej "operacji wojskowej" została w większości zakończona i skupi się na całkowitym "wyzwoleniu" Donbasu - informuje Reuters. Urzędnik, który chce pozostać anonimowy, przekazał, że według Stanów Zjednoczonych Rosjanie stają się bardziej agresywni na terytorium Donbasu. "Z pewnością uczynili to priorytetem na swojej liście - podkreślił.

Atak rakietowy na LwówWojna w Ukrainie. Kolejny atak rakietowy na Lwów. Morawiecki: To sygnał Rosjan

Ukraińska armia odbiła Trościaniec w obwodzie sumskim

W sobotę ukraińska armia przejęła miasto Trościaniec położone w obwodzie sumskim na północnym wschodzie kraju - poinformowała na Facebooku 93. Brygada Chołodnyj Jar. W oswobodzeniu miasta z rąk Rosjan brały też udział wojska obrony terytorialnej i lokalni partyzanci. Jak podkreślono w komunikacie "udało się wypędzić z miasta elitę rosyjskich sił lądowych - dywizję pancerną Kantemirowa".

Przeczytaj więcej informacji z Ukrainy na stronie głównej Gazeta.pl. 

Położony w pobliżu granicy z Rosją, pomiędzy Sumami a Charkowem, 20-tysięczny Trościaniec to jedna z pierwszych miejscowości zajętych przez Rosjan w czasie inwazji na Ukrainę.

Z kolei w piątek pojawiła się informacja, że Rosyjskie wojska nie mają już pełnej kontroli nad Chersoniem, pierwszym dużym ukraińskim miastem, które udało im się zająć - donosi dziennik The New York Times powołując się na anonimowego wysokiego rangą przedstawiciela Pentagonu.

TrościaniecUkraińcy odbili Trościaniec. "Wypędziliśmy elitę rosyjskich sił lądowych"

Ołeksij Arestowycz: Wywiad odnotowuje gwałtowny spadek udziału żołnierzy kontraktowych w armii

Doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy przekazał, że w rosyjskiej armii jest coraz mniej żołnierzy z podpisanym kontraktem. Zdaniem Ołeksija Arestowycza Rosja wkrótce zacznie wysyłać na Ukrainę poborowych. Ołeksij Arestowycz podkreślił, że 1 kwietnia w Federacji Rosyjskiej rozpoczyna się kampania poborowa. "Nasz wywiad odnotowuje gwałtowny spadek udziału żołnierzy kontraktowych w armii. Można się spodziewać, że reżim Putina będzie rzucał na front poborowych" - dodał.

Doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy zwrócił się też do rosyjskich kobiet, by nie pozwalały swoim synom uczestniczyć w wojnie prowadzonej przez Putina przeciwko Ukrainie. "Rosyjskie mamy, pomyślcie, czy jest to wam potrzebne. Jeśli nie, róbcie, co trzeba, chrońcie swoich synów, nie mają za co ginąć na Ukrainie. Ta wojna nie jest potrzebna rosyjskiemu narodowi, jest potrzebna tylko putinowskiemu reżimowi" - wskazał.

Według władz w Kijowie od początku rosyjskiego ataku na Ukrainę do 26 marca straty kadrowe rosyjskiej armii wyniosły około 16,5 tysiąca osób.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.

Więcej o: