Wojna w Ukrainie. Kolejny atak rakietowy na Lwów. Morawiecki: To sygnał Rosjan

We Lwowie doszło w sobotę do kolejnego ataku rakietowego. Jak informują władze miasta, ostatnie trzy eksplozje były silniejsze od poprzednich. Ich celem była miejska infrastruktura, która - jak powiedział mer Lwowa Andrij Sadowy - została znacznie uszkodzona. Atak skomentował premier Mateusz Morawiecki.

Do ostrzału rakietowego we Lwowie doszło w sobotę 26 marca podczas przemówienia Joe Bidena w Polsce. Jak poinformował Kyiv Post, w jego wyniku zostało rannych co najmniej pięć osób. Oprócz uszkodzeń w infrastrukturze nie doszło do żadnych strat budynków mieszkalnych - podkreślił mer miasta Andrij Sadowy. Sadowy powiedział, że rakiety, które spadły na Lwów, zostały wystrzelone z Sewastopola na Krymie. Bliższe szczegóły nie są na razie znane. 

Ostrzał skomentował premier Mateusz Morawiecki. - To sygnał Rosjan, że będą posuwać się dalej; dlatego wzmacniamy wschodnią flankę NATO - przekazała Polska Agencja Prasowa na Twitterze. 

To drugi atak sił rosyjskich w tym dniu - pierwszy wydarzył się około godziny 16. Słychać było wówczas trzy potężne eksplozje, wskutek których ucierpiał obiekt przemysłowy, gdzie przechowywane jest paliwo, oraz jednostka wojskowa.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Ukrainka ma wiadomość dla swojej chrzestnej w Moskwie: Naprawdę sami palimy swoje domy?!

Władimir PutinRosja rozpoczęła ćwiczenia w pobliżu Japonii. Czy to ostrzeżenie od Putina?

Kolejny atak na Lwów.  "Znacznie uszkodzono obiekty infrastruktury"

We Lwowie ogłoszono alarm przeciwlotniczy. Władze miasta zaapelowały do mieszkańców o zejście do schronów. "Pozostańcie w schronach, zachowajcie spokój. Aż do oficjalnych komunikatów nie rozpowszechniajcie żadnych informacji, zdjęć ani wideo" - zaapelował szef obwodu lwowskiego Maksym Kozycki. "W rezultacie nowych ataków rakietowych znacznie uszkodzono obiekty infrastruktury" - poinformował za pośrednictwem Telegrama Andrij Sadowy. W mieście trwają akcje gaśnicze. 

Warto podkreślić, że ponad 700-tysięczny Lwów leży ok. 80 kilometrów od granicy z Polską. Schroniło się w nim tysiące uchodźców. Przez długi czas miasto nie było atakowane przez Rosjan, przez co stało się miejscem schronienia ludzi uciekających z innych ostrzeliwanych miast, takich jak np. Charków na wschodzie Ukrainy. 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Rosjanin strzelił w twarz 11-latceWojna w Ukrainie. CNN: Rosyjski żołnierz strzelił w twarz 11-letniej dziewczynce

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.

Więcej o: