Generał zaproponował Rosjanom układ. "Pozwólcie wywieźć dzieci z Mariupola. W zamian oferuję siebie"

Generał Wiaczesław Abroskin, były zastępca ukraińskiej policji, zaproponował Rosjanom, że odda się w ich ręce, jeśli będzie mógł ewakuować dzieci z Mariupola. "Jestem generałem policji, który od 2014 do 2018 roku organizował opór przeciwko wam w obwodzie donieckim. Jestem na waszej liście poszukiwanych" - napisał Abroskin.

Na wstępie swojego oświadczenia Wiaczesław Abroskin podkreślił, że jeszcze przed wojną obiecywał mieszkańcom, że będzie bronił Mariupola razem z Pułkiem Azow. "Tak się złożyło, że wojna zastała mnie w Odessie, byłem pewien, że ten konkretny kierunek jest ważny dla rosyjskich okupantów, ale się myliłem" - pisze generał policji.

Zobacz wideo Potężna eksplozja w porcie w Berdiańsku

Ukraiński generał podda się, jeśli Rosjanie pozwolą mu ewakuować dzieci z Mariupola 

"Dzisiaj, w całkowicie zniszczonym mieście pozostaje wiele dzieci, które, jeśli teraz ich się nie uratuje, umrą w nadchodzących dniach. (...) Apeluje do rosyjskich okupantów, pozwólcie wywieźć dzieci z Mariupola. W zamian za żyjące jeszcze dzieci oferuję siebie" - czytamy we wpisie. 

Abroskin, jak czytamy, chce dostać trzy dni na ewakuację najmłodszych mieszkańców miasta. Po tym czasie podda się przy punkcie kontrolnym. "Jestem generałem policji, który od 2014 do 2018 roku organizował opór przeciwko wam w obwodzie donieckim. Jestem na waszej liście sankcji. Jestem na  waszej liście poszukiwanych. Zorganizowaliście zamach, aby mnie wyeliminować" - czytamy. Abroskin twierdzi, że być może jest generałem "najbliżej związanym ze słynnym pułkiem Azow".

Zniszczenia w oblężonym, ostrzeliwanym i bombardowanym przez Rosjan Mariupolu. 10 marca 2022 r.Mariupol umiera z głodu. Władze miasta błagają: Ocalcie nas od piekła

Po kilku godzinach generał edytował swój wpis. Poinformował, że po publikacji oświadczenia napisało do niego wiele osób, w tym funkcjonariuszy, którzy chcą pomóc w ewakuacji z Mariupola, a następnie się poddać. 

Rosjanie nie wpuszczają do Mariupola konwoju humanitarnego

W czwartek w Ukrainie ewakuowano 3 343 osoby z terenów, gdzie toczą się działania zbrojne. Utworzono siedem korytarzy humanitarnych.

Informację o ewakuacji przekazała ukraińska wicepremier Iryna Wereszczuk. Jak mówiła, pomoc humanitarna dotarła między innymi do miejscowości Połohy na Zaporożu. Z miasta wywieziono 117 osób, w tym 35 sierot z miejscowej szkoły z internatem. Dzieci - jak wskazała wicepremier - trafią teraz na rehabilitację do Włoch.

Iryna Wereszczuk poinformowała także, że wczoraj własnym transportem do Zaporoża przybyło 2 717 osób z Mariupola. Jak zaznaczyła, Rosjanie od trzech dni nie wpuszczają do oblężonego miasta konwoju humanitarnego. Pięćdziesiąt autobusów przeznaczonych do ewakuacji mieszkańców Mariupola, ciężarówki z pomocą humanitarną i paliwem nadal czekają na rosyjskim punkcie kontrolnym przed wjazdem do miasta.

Więcej o: